Premier Armenii podał się do dymisji

Szef rządu Armenii Nikol Paszynian podał się we wtorek do dymisji. Rezygnacja polityka ma na celu doprowadzenie do przedterminowych wyborów parlamentarnych. – podała agencja TASS.

O swojej rezygnacji Paszynian poinformował w przemówieniu telewizyjnym. Jak powiedział, jego rezygnacja ma „formalny charakter, ale i tak jest to bardzo emocjonujący moment”. Paszynian będzie pełnił obowiązki szefa rządu do czasu powołania nowego premiera, jednak wiele wskazuje, że to nie nastąpi i będzie pełnił tę funkcję do przedterminowych wyborów, które mogą okazać się zwycięskie dla jego ugrupowania.

Plan Paszyniana przewiduje, że parlament nie zdoła wybrać nowego premiera i prezydent zgodnie z konstytucją rozpisze nowe wybory. Parlament Armenii ma 14 dni i dwa głosowania na wybranie nowego szefa rządu. Jeśli to nie nastąpi, rozwiązuje się parlament i ogłasza przyspieszone wybory. Zgodnie z planem Paszyniana wybory powinny odbyć się w pierwszej połowie grudnia.

Jak podaje TASS, cztery frakcje w armeńskim parlamencie zadeklarowały, że nie wysuną kandydatów na nowego premiera, co czyni scenariusz Paszyniana prawdopodobnym. Gdyby jednak stało się inaczej, Paszynian ma na to przygotowaną odpowiedź, jak zapewniał w swoim przemówieniu. Należy się spodziewać, że ewentualna próba pokrzyżowania jego planów zakończy się ponownym wezwaniem Armeńczyków do protestów ulicznych. Tak było na początku października, gdy parlament przegłosował ustawę mogącą opóźnić rozpisanie wyborów.

Doprowadzenie do przyspieszonych wyborów było jednym z warunków pokojowej rewolucji w maju br. w Armenii a Paszynian od początku traktował swój gabinet jako rząd tymczasowy.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Kresy.pl / TASS / news.am




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz