Siły bezpieczeństwa Armenii kontynuują przeszukania w mieszkaniach kolejnych działaczy Armenńskiej Federacji Rewolucyjnej w czasie, gdy narastają wewnętrzne antagonizmy w kaukaskim państwie.
Wczesnym rankiem siły bezpieczeństwa ponownie wkroczyły do domów członków ARF. Poinformowało o tym Biuro Prasowe Najwyższego Organu partii stanowiącej trzon opozycyjnego bloku Sojusz “Armenia” w miejscowym parlamencie. „W tej chwili trwają przeszukania w domu deputowanego Zgromadzenia Narodowego Armenii Geghama Manukiana i szefa sztabu Najwyższego Organu ARF wahana Matinjana” – napisano w oświadczeniu partii, jak przytoczył portal News.am.
W odpowiedzi na działania policji członkowie Najwyższego Organu ARF oraz parlamentarzyści z Sojuszu Armenii zebrali się przed budynkiem Zarządu Miejskiej Komitetu Śledczego Armenii w Erywaniu.
Nie wiadomo czy przeszukania w mieszkaniach działaczy partii mają związek z dotychczasowym postępowaniem w sprawie domniemanego przygotowywania zamachu stanu i konfliktu premiera Nikoła Paszyniana z kościołem narodowym.
25 czerwca, siły bezpieczeństwa w Armenii przeszukały domy i zatrzymały zwolenników ruchu opozycyjnego „Święta Walka”. Jego przywódca, arcybiskup Galstanian, został zatrzymany przez Narodową Służbę Bezpieczeństwa pod zarzutem szkolenia paramilitarnych grup byłych wojskowych w celu obalenia obecnego rządu Armenii. Sąd aresztował Galstaniana na dwa miesiące.
Łącznie aresztowano 16 członków z zainicjowanego przez Galstaniana ruchu “Święta Walka”. Obok niego celem służb stały się również lokale i działacze głównej siły opozycyjnej kraju – Armeńskiej Federacji Rewolucyjnej, stanowiącej trzon opozycyjnego Sojuszu “Armenia”.
Ruch “Święta Walka” powstał po tym jak rząd Paszyniana w maju 2024 r. zgodził się na taką delimitację granicy, która zostawiła po stronie Azerbejdżanu cztery wsie zajmowane dotychczas przez Armenię. To i szersza polityka ugody z Azerbejdżanem i ostatecznej akceptacji przynależności Górskiego Karabachu do tego państwa wzbudziło w Armenii protesty społeczne.
Na czele ruchu protestacyjnego stanął diecezji tawuskiej Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego Bagrat Galstanian, który zadeklarował nawet gotowość do zajęcia fotela premiera kraju. Paszynian zareagowała na to werbalnymi atakami na narodowy kościół Ormian. Arcybiskup tygodniami kierował osobiście zeszłorocznymi protestami na ulicach armeńskiej stolicy.
Od tego czasu narasta wrogość premiera wobec kościoła narodowego. Premier Paszynian w zeszłym roku przywoływał nawet postać króla Armenii z IV w. n.e. – Papa, który wdał się w ostry konflikt z kościołem i był przez jego przedstawicieli oskarżany o otrucie arcybiskupa Nersesa Wielkiego. Paszynian zdawał się usprawiedliwiać działania Papa twierdząc, że walczył on z duchowieństwem jako kolaborantami Imperium Rzymskiego.
29 czerwca sąd wydał decyzję o dwumiesięcznym areszcie tymczasowym dla arcybiskupa Mikaela Adżapachiana, zwierzchnika diecezji szirackiej Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego. Według prokuratury duchowny wzywał do zamachu stanu.
W ostatnich tygodniach Paszynian krytykował kościół narodowy, oskarżył jego zwierzchnika – katolikosa Garegina II o naruszenie celibatu i wezwał go do zrzeczenia się funkcji. Najwyższa Rada Duchowna Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego wydała oświadczenie oskarżające premiera o „kolejną kampanię” przeciwko kościołowi.
Obóz rządzący podjął też w Zgromadzeniu Narodowym działania na rzecz nacjonalizacji sieci energatycznych należących do biznesemena, który wyraził poparcia dla kościoła.
8 licpa w parlamencie doszło do kolejnej bijatyki między parlamentarzystami obozu rządzącego i opozycji.
news.am/kresy.pl






























