Według wstępnych wyników wybory parlamentarne w Niemczech wygrała Unią Chrześcijańsko-Demokratyczna (CDU). Jednak najmłodsi wyborcy najchętniej oddawali głos na radykalną Lewicę (Die Linke) i Alternatywę dla Niemiec (AfD).
Wybory odznaczyły się wysoką frekwencją, która przekroczyła 82 proc. Zarówno w głosowaniu na listę partyjną, jak i w okręgach zwyciężyła CDU otrzymując odpowiednio 22,55 oraz 25,46 proc. głosów. Podkreślić trzeba, że w swoich bawarskich okręgach jej siostrzana Unia Chrześcijańsko-Społeczna dołożyła 6,61 proc. głosów. Przełoży się to, według wstępnych danych, na 164 mandaty w Bundestagu, to jest o 12 więcej niż CDU miała do tej pory.
Drugie miejsca zajęła Alternatywa dla Niemiec (AfD) dla której 20,8 i 20,56 proc. to historyczny sukces. Partia znacząco zwiększy swój stan posiadania d0 152 mandatów, zwiększając swój zasób aż o 69. Komentatorzy zwracają uwagę, że AfD zwyciężyła we wszystkich krajach związkowych na terytorium dawnej Niemieckiej Republiki Demokratycznej z wyjątkiem Berlina Wschodniego.
Potwierdzają to wyniki w okręgach wielomandatowych. AfD zobyła 8 na 9 mandatów w Brandenburgii, wszystkie 5 w Meklemburgii-Pomorzu Przednim, 14 na 15 w Saksonii, wszystkie 7 w Saksonii Anhalt, i 7 na 8 w Turyngii. Lista krajowa AfD otrzymywała w tych landach odpowiednio: 32,5 proc., 35 proc., 37,3 proc., 37,1 proc. i 38,6 proc.
Wybory okazały się klęską dla dotychczasowej głównej siły rządzącej – Socjaldemokratycznej Partii Niemiec (SPD). Na listę partyjną najstarszego stronnictwa padło tylko 16,41 proc. głosów, choć w okręgach było to już 20,07 proc. 120 miejsc w Bundestagu, to aż 86 mniej niż za rządów Olafa Scholza. Według wstępnych danych to najgorszy wynik SPD od 1887 r.
Straty odnotowali także Zieloni. 11,61 i 11 proc. przełoży się na 85 miejsc w Bundestagu, 0 33 mniej niż dotychczas.
Odrodzenie przeżyła natomiast postkomunistyczna, radykalna Lewica (Die Linke). 8,77 proc. głosów na jej listę partyjną i 7,94 proc. uzyskane w okręgach przełoży się na 64 miejsca, co zwiększy reprezentację partii o 25. Lewica wygrała więc konkurencję ze czołową frondystką z tej partii Sahrą Wagenknecht. Blok nazwany jej imieniem uzyskują w wyborach z listy krajowej 4,97 proc. głosów uplasował się minimalnie pod progiem wyborczym. Blokowi Wagenknecht do przekroczenia 5-procentowego progu wyborczego zabrakło kilkanaście tysięcy głosów.
Czytaj także: Widmo radykalnej ale tradycyjnej lewicy krąży nad Niemcami
W Bundestagu zabraknie współrządzącej dotychczas, liberalnej Wolnej Partii Niemieckiej (FDP), która otrzymała otpowiednio 4,33 i 3,28 proc. głosów.
Komentatorzy zwracają uwagę na inny od ogólnego rozkład głosów wśród najmłodszego elektoratu w wieku 18-24 lata. Wyniki sondażu exit poll sugerują, że zwyciężyła w nim radykalnie lewicowa Die Linke z poparciem 25 proc. głosujących. Drugie miejsca zajęła AFD z 21 proc. CDU zajęła wśród najmłodszych głosujących dopiero trzecie miejsce z zaledwie 13 proc. poparcia.
bundeswahlleiterin.de/kresy.pl































