Magistrat portugalskiej stolicy wysłał rosyjskiej ambasadzie dane personalne osób, które urządzały pikietę pod tą placówką.

O sprawie napisał w czwartek portal telewizji Dożdż za portugalską gazetą „Espresso”. Odnosi się ona do manifestacji jaką grupa osób urządziła pod ambasadą Rosji w Lizbonie 23 stycznia bieżącego roku. Protestowały one przeciwko aresztowaniu w tym państwie opozycjonisty Aleksieja Nawalnego. Tego dnia w całej Rosji trwały masowe protesty uliczne i pikieta w portugalskiej stolicy była częścią tej akcji protestacyjnej. W samej Lizbonie zebrało się kilkunastu zwolenników Nawalnego.

Zgodnie z portugalskim prawem w przypadku rejestracji zgromadzenia publicznego jako jego organizatorzy muszą wystąpić trzy osoby. I właśnie dane organizatorów pikiety pod ambasadą Rosji z 23 stycznia urząd miejski Lizbony przekazał tej ambasadzie. Stało się to prawdopodobnie przez nieuwagę.

Zauważyła to jedna z organizatorek wspomnianego wystąpienia, mieszkająca w Portugalii i posiadająca także jej obywatelstwo Rosjanka Ksenia Aszrafullina. Zauważyła ona, że na oficjalnym piśmie dotyczącym zasad przeprowadzenia zgromadzenia, wysyłanym w kopiach zainteresowanym stronom, miejski urzędnik umieścił też dane personalne trójki organizatorów pikiety. Aszrafullina powiedziała dziennikarzowi, że w związku z tym boi się wracać do ojczyzny.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Urząd miejski Lizbony potwierdził już, że faktycznie dane organizatorów pikiety pod ambasadą Rosji zostały podane także do wiadomości pracowników placówki dyplomatycznej. Urząd oficjalnie przeprosił aktywistów, wskazując, że była to powszechna praktyka w przypadku zgromadzeń publicznych, które mają miejsce w pobliżu ambasad.

tvrain.ru/kresy.pl

 

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz