Ok. 60 tys. ludzi wzięło udział w sobotę udział w manifestacji w Rzymie zorganizowanej przez tzw. ruch „sardynek”, które wcześniej zapowiadały „milionową frekwencję”. Zgromadzeni protestowali przeciwko „antyimigranckiej” polityce Matteo Salviniego.

Po raz pierwszy „sardynki” na ulice wyszły w listopadzie w Bolonii. Oddolny ruch zainicjowała 32-letnia Mattia Santori wraz z trojgiem przyjaciół. Postulaty „sardynek” są wymierzone przede wszystkim w antyimigracyjną retorykę przewodniczącego Ligi, która jest główną przyczyną jego sukcesu.

Czytaj także: Masowe protesty „sardynek” przeciwko Salviniemu

Nazwa ruchu nawiązuje do liczebności protestów. Organizatorzy chcą, aby na demonstracjach było ciasno jak w „puszce z rybkami”. Symbol sardynek szybko się rozpowszechnił i jest używany przez uczestników manifestacji, na które nie wolno przynosić partyjnych symboli.

Z kolei Matteo Salvini w odpowiedzi na protesty ogłosił hasło „Gattini con Salvini” („Kotki z Salvinim”) i zachęcił swoich sympatyków do wrzucania zdjęć, na których ich koty zjadają sardynki z puszki.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Matteo Salvini ma duże nadzieje na uzyskanie historycznego zwycięstwa w wyborach samorządowych w Bolonii, która tradycyjnie sprzyja lewicowej Partii Demokratycznej. Zdaniem byłego wicepremiera Włoch, jeżeli lewica straci w tym regionie władzę, powinna wyjść z koalicyjnego rządu, co doprowadzi do rozpisania przedwczesnych wyborów do parlamentu. Duże poparcie dla Ligi na północy Włoch wskazują sondaże oraz dotychczasowe sukcesy partii w tym regionie. Pod koniec października br. w Umbrii lewica przegrała po prawie 50 latach sprawowania władzy, natomiast Liga otrzymała najwyższe, 37-procentowe poparcie.

Od pierwszego protestu w listopadzie, „sardynki” gromadziły się m.in. w Turynie, Neapolu i Mediolanie. Seria protestów miała osiągnąć kulminacyjny punkt 14 grudnia, na kiedy to zaplanowano demonstrację w Rzymie. Organizatorzy zapowiadali „milionową frekwencję”, jednak dzisiaj na Piazza San Giovanni zebrało się niespełna 60 tys. osób. Mimo to, według sondażu agencji Index Research, 40% ankietowanych uważa „sardynki” za najgroźniejszego przeciwnika przewodniczącego Ligi.

Przeczytaj także: Włochy mają nowy rząd. Liga Salviniego znalazła się w opozycji

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Kresy.pl / reuters.com




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    jaro7 :

    Policja podała że było 35 tys ,a już u nas na TVN podali ze mogło być 100tys a pewnie w innych lewackich mediach dojdzie do 200 tys.Salvini to jedyny ratunek dla Włoch,ale lewactwo zrobi wszystko by nie doszedł do władzy.Przeszkadza w dostawie „imigrantów”do Europy.