Prezydent Austrii Alexander Van der Bellen uważa, że ​​nie można wiązać ze sobą próby otrucia Aleksieja Nawalnego i budowy gazociągu Nord Stream 2.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przyjechał we wtorek z oficjalną wizytą do stolicy Austrii, Wiednia, gdzie spotkał się m.in. z prezydentem tego kraju Alexandrem Van der Bellenem. Jak podaje ukraiński portal Europejska Prawda na wspólnej konferencji prasowej z ukraińskim gościem Van der Bellen przekonywał, że nie można łączyć próby otrucia Aleksieja Nawalnego z budową gazociągu Nord Stream 2.

„Oczywiście zamach na pana Nawalnego nie może przejść obok nas bez komentarza. Społeczność europejska będzie reagować i dyskutować. Ale ja osobiście, podkreślam, osobiście nie widzę związku między Nord Stream 2 a zatruciem Nawalnego” – mówił prezydent Austrii.

Alexander Van der Bellen dodawał, że jego zdaniem Nord Stream 2 to projekt komercyjny, który ma aspekt polityczny. Przypominał też, że rosyjski gaz trafia do Austrii od ponad 50 lat.

„Rozumiemy delikatność tej kwestii, ale jest to kwestia handlowa między partnerami, którzy współpracują ze sobą od dziesięcioleci” – powiedział austriacki prezydent podkreślając, że jest to sprawa, która powinna być rozpatrywana w Europie a nie w USA.

Według Van der Bellena sprawa Nawalnego nie została jeszcze w pełni zbadana, więc nie warto wyciągać przedwczesnych wniosków.

Na późniejszym spotkaniu z kanclerzem Sebastianem Kurzem Zełenski wzywał władze Austrii do spojrzenia na sprawę Nord Stream 2 z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego całej Europy.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jak pisaliśmy, po hospitalizacji rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego w klinice Charite w Berlinie w Niemczech rozpoczęła się dyskusja na temat przerwania projektu Nord Stream 2. Zieloni kategorycznie zażądali wstrzymania projektu. Liberałowie z FDP zaproponowali tymczasowe moratorium na budowę gazociągu do czasu wyjaśnienia wszystkich kwestii. Tego samego zażądał kandydat na przewodniczącego CDU Friedrich Merz. Przeciwna przerwaniu projektu jest partia Die Linke. W ubiegłym tygodniu kanclerz Niemiec Angela Merkel nie wykluczyła możliwości objęcia sankcjami budowy gazociągu Nord Stream 2. Sankcje miałyby być spowodowane podejrzeniem otrucia Aleksieja Nawalnego środkiem paralityczno-drgawkowym Nowiczok.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

50 proc. kosztów budowy Nord Stream 2 ponoszą niemieckie koncerny Uniper i Wintershall Dea, francuski Engie, austriacki OMV i brytyjsko-holenderski Royal Dutch Shell. Każda z tych spółek przeznacza na to do 950 mln euro. Rosyjski Gazoprom wykłada pozostałe 4,75 mld euro, jest właścicielem gazociągu i będzie jego operatorem.

Kresy.pl / eurointegration.com.ua / president.gov.ua

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz