Kilkuset Flamandów demonstrowało w mieście Gandawa przeciwko planom budowy nowego meczetu w tym mieście. Ma być on największym tego typu budynkiem w całej Flandrii – stanowiącej jedną z dwóch części Belgii.

Organizatorem sobotniej manifestacji przeciwko budowie wielkiego meczetu w 250-tysięcznej Gandawie był ruch Voorpost (Posterunek), gromadzący zwolenników panniderlandyzmu, ideologii postulującej jedność narodową Holandii i niderlandzkojęzycznych Flamandów, zamieszkujących północną część Belgii. Dlatego obok mieszkańców Gandawy, na manifestacji pojawiła się także delegacja działaczy Voorpost z Holandii. Portal hnl.by pisze o kibicach Feyenoordu Rotterdam. W ostatnim okresie ruch Voorpost koncentruje się na obronie kulturowego oblicza Flandrii przez skutkami masowej imigracji, na którą przez dziesięciolecia godziły się elity rządzące Belgią.

Bezpośrednią przyczyna manifestacji stało się zezwolenie przez władze miejskie na stworzenie nowego meczetu w robotniczej dzielnicy Rabot. Planowana inwestycja ma doprowadzić do powstania największego meczetu we Flandrii. Budynek ma mieć łączną powierzchnię użytkową 2500 metrów kwadratowych. Działacze Voorpost protestowali wcześniej w sali ratusza przeciw decyzji radnych o zgodzie na powstanie wielkiego meczetu.

Socjalistyczny burmistrz Gandawy Daniel Termont wydał decyzję o zakazie sobotniej manifestacji. Po odwołaniu złożonym przez organizatorów, zakaz został jednak uchylony przez Radę Państwa, pełniącą w Belgii rolę naczelnego sądu administracyjnego.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Demonstracja zgromadziła 300-400 uczestników. Obok działaczy Voorpost uczestniczyli w niej także zwolennicy separatystycznej partii flamandzkiej Vlaams Belang (Interes Flamandzki), posiadającej 3 deputowanych w parlamencie Belgii. W marszu uczestniczył jeden z jej najbardziej znanych działacz Filip Dewinter, a także członek rady miasta Gandawy Johan Deckmyn.

„Reprezentujemy głos narodu” – zapewniał jeden z przemawiających działaczy, Nick van Mieghem – „Największy meczet we Flandrii jest teraz w prawdziwie robotniczej dzielnicy. Będzie to napędzać dalszą islamizację”. Szczególnie krytycznie van Mieghem odniósł się do perspektywy współfinansowania budowy muzułmańskiej świątyni z funduszy publicznych. Maszerujący skandowali hasła przeciwko „islamizacji Europy” i Flandrii. Nie doszło do żadnych incydentów zakłócających porządek publiczny.

Czytaj także: Saudyjczycy oddają kontrolę nad Wielkim Meczetem Brukseli

nieuws.vtm.be/hln.be/re-act.be/kresy.pl

 




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz