Maxime Prevot, wicepremier i minister spraw zagranicznych Belgii, powiedział we wtorek, że decyzja jego kraju o uznaniu państwa palestyńskiego ma na celu „wysłanie silnego sygnału dyplomatycznego”.
Belgia zapowiedziała, że dokona uznania państwowości Palestyńczyków na wrześniowej sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku. „Jestem zadowolony, ponieważ uważam, że z powodów moralnych, ale także prawnych, mieliśmy obowiązek zawarcia porozumienia w ramach belgijskiej koalicji [rządzącej], a także wysłania silnego sygnału Izraelowi, aby wyjaśnić, że rząd musi bezwzględnie powstrzymać ekspansję nielegalnych osiedli i zaprzestać odcinania wszelkiej pomocy humanitarnej dla narodu palestyńskiego” – powiedział Prevot w wywiadzie dla agencji Anadolu.
„Jeśli chcemy rozwiązania dwupaństwowego, jak sama nazwa wskazuje, potrzebujemy dwóch państw. A teraz, biorąc pod uwagę postawę rządu Izraela, możliwość rozwiązania dwupaństwowego jest zagrożona. Dlatego zdecydowaliśmy się uznać państwo palestyńskie, aby wysłać silny sygnał dyplomatyczny do Nowego Jorku w nadchodzących tygodniach, dzięki inicjatywie Arabii Saudyjskiej i Francji” – powiedział belgijski wicepremier.
Prevot powiedział, że ten krok jest ważny, „aby politycznie zasygnalizować, że odmawiamy rozwiązania z jednym państwem”. Dodał jednak, że rząd belgijski wdroży „to uznanie na podstawie administracyjnej i prawnej później, kiedy zakładnicy zostaną uwolnieni, a Hamas nie będzie już zaangażowany w zarządzanie Palestyną”, aby „uniknąć wręczenia nagrody organizacji terrorystycznej”.
Oceniając działania zbrojne Izraela w Strefie Gazy Prevot powiedzial – „Możemy to uznać za ludobójstwo”. Zarazem podkreślił, że jego ocena nie jest to oficjalnym stanowiskiem rządu belgijskiego i nie jest to wspólnca opinia w pięciu partii politycznych tworzących koalicję rządzącą w Belgii.
Jak podkreślił, w sensie prawnym to nie politycy decydują, czy obecna sytuacja w Strefie Gazy stanowi ludobójstwo, ale leży to w gestii organów sądowych, przede wszystkim Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości.
Szef belgijskiej dyplomacji przyznał, że jest „całkowicie jasne”, że w UE występują problemy z wypracowaniem i osiągnięciem wspólnych decyzji w sprawie sankcji wobec Izraela, ponieważ „kilka krajów woli nie nakładać sankcji z różnych powodów”.
„Myślę, że musimy zmobilizować wszystkie kraje UE, aby zwiększyć poziom reakcji, ponieważ jest zupełnie jasne, że bez zdecydowanych oświadczeń i decyzji wiarygodność polityki zagranicznej UE upada. Absolutnie musimy mieć jako UE zdolność do wysyłania jasnych komunikatów” – postulował Belg.
Piętnaście państw, w tym Francja, Kanada i Australia, wyraziły już wspólne stanowisko w sprawie uznania Palestyny za niezależne państwo. Sygnatariusze deklaracji zadeklarowali gotowość do działania na rzecz rozwiązania dwupaństwowego.
Gabinet premiera Wielkiej Brytani Keira Starmera zatwierdził plan działania dla Bliskiego Wschodu, wskazując, że uznanie państwowości Palestyny nastąpi przed wrześniowym Zgromadzeniem Ogólnym ONZ w Nowym Jorku, jeżeli Izrael nie spełni warunków przewidzianych w ośmiopunktowym planie pokojowym. Wielka Brytania powołuje się na narastającą presję wewnętrzną związaną z sytuacją w Strefie Gazy oraz oczekuje od Izraela „istotnych kroków” w kierunku zawieszenia broni, powstrzymania aneksji Zachodniego Brzegu i podjęcia długofalowego procesu pokojowego.
Starmer poinformował, że Wielka Brytania współpracuje z partnerami europejskimi – Francją i Niemcami – na rzecz trwałego pokoju w regionie. Prezydent Francji Emmanuel Macron już wcześniej zapowiedział, że Francja oficjalnie uzna Palestynę podczas posiedzenia ONZ.
Brak uznania państwowości Palestyny zadeklarowały natomiast niedawno Niemcy.
Palestyna została uznana za suwerenne państwo przez 147 z 193 członków ONZ, a w zeszłym roku do ich szeregów dołączyły Armenia, Słowenia, Irlandia, Norwegia, Hiszpania, Bahamy, Trynidad i Tobago, Jamajka i Barbados. Polska uznała państwowość Palestyńczyków wkrótce po jej proklamowaniu w 1988 r. Spośród państw Unii Europejskiej uznają ją także Bułgaria, Węgry, Cypr, Malta, Rumunia, Słowacja, Czechy i Szwecja. Państwowość tę uznaje także Stolica Apostolska.
aa.com.tr/kresy.pl































