W wydanej niedawno autobiografii były długoletni przewodniczący brytyjskiej Izby Gmin John Bercow opisał swoje spotkanie z Grzegorzem Schetyną w czasie, gdy pełnił on funkcję marszałka Sejmu. Według Bercowa Schetynę nie interesowały jego opowieści o usprawnianiu pracy parlamentu. Polski polityk przyjął też z ogromnym zdziwieniem deklarację brytyjskiego kolegi, że nie interesuje go kariera polityczna.

Fragment książki Bercowa zamieścił na Twitterze dziennikarz Jakub Krupa. Bercow zauważył, że w Polsce nie ma przeświadczenia, że przewodniczący parlamentu powinien być osobą bezstronną bez politycznych ambicji. Przekonał się o tym podczas spotkania ze Schetyną.

„Marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna nie przejawiał żadnego zainteresowania pracą parlamentu, naszego i swojego. Chciał wiedzieć, jakie mam ambicje. Kiedy opowiedziałem mu o moich planach poprawy nadzoru i zmodernizowania miejsc pracy w parlamencie, patrzył z niedowierzaniem” – opisywał Bercow. Według niego ówczesny marszałek Sejmu sądził, że został źle zrozumiany i zapytał przez tłumacza, jakie są plany Bercowa na czas po zakończeniu kadencji.

„Wytłumaczyłem, że nie mam żadnych planów kariery politycznej. Jego wyraz twarzy sugerował, że ma mnie za wariata albo świętego lub za jednego i drugiego.” – opisywał Bercow.

Gdy Brytyjczyk odwzajemnił się tym samym pytaniem, Schetyna odpowiedział, że ma zamiar iść „wyżej, wyżej, wyżej”.

„Wyraźnie rola marszałka Sejmu jest pomostem do większych ról, tak jak to było w przypadku spikera w Wielkiej Brytanii wieki temu” – stwierdził Bercow.

Jak podawał Onet, John Bercow odwiedził Polskę w październiku 2010 roku. Spotkał się wówczas m.in. ze Schetyną oraz Bogdanem Borusewiczem – ówczesnym marszałkiem Senatu. Funkcję spikera Izby Gmin pełnił przez 10 lat do października 2019 roku.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Wielka Brytania: zniesiono obowiązek noszenia krawatów w Izbie Gmin

Kresy.pl / dorzeczy.pl / onet.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz