Premier Węgier wybiera się na początku przyszłego roku do Moskwy. Pytany o to, czy Rosja stoi za kryzysem na granicy państw UE z Białorusią, odpowiedział przecząco.

Viktor Orban ogłosił na wtorkowej konferencji prasowej, że na początku przyszłego roku złoży wizytę w Rosji i spotka się z prezydentem tego państwa Władimirem Putinem – podał portal Onet.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6508.82 PLN    (29.58%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Portal zwrócił uwagę, że wizyta węgierskiego premiera odbędzie się w momencie zwiększonego napięcia pomiędzy Rosją i Ukrainą a także w czasie kryzysu na granicy Białorusi z Polską i Litwą.

Dziennikarze obecni na konferencji prasowej zapytali premiera Węgier, czy widział dowody na udział Rosji w kryzysie granicznym. „Nie widziałem dowodów na to, że Rosja stoi za kryzysem na granicy białoruskiej” – odpowiedział Orban.

Przypomnijmy, że w marcu br. minister spraw zagranicznych Węgier Péter Szijjártó powiedział, że Węgry nie uważają Rosji za bezpośrednie zagrożenie dla swojego bezpieczeństwa. Dodał zarazem, że Budapeszt rozumie i szanuje zdanie innych krajów członkowskich NATO, które uważają inaczej.

Węgry utrzymują ożywioną współpracę gospodarczą z Rosją. We wrześniu br. kierownictwa Gazpromu i węgierskiej grupy energetycznej MVM podpisały długoterminową umowę na dostawy gazu ziemnego na Węgry. Gaz jest dostarczany z pominięciem Ukrainy – z południa, przez Serbię oraz z zachodu – przez Austrię. Ponadto Rosja kredytuje na sumę 10 mld euro rozbudowę węgierskiej elektrowni atomowej w Paksu.

CZYTAJ TAKŻE: Viktor Orban: nie prowadzimy polityki prorosyjskiej, a prowęgierską

Kresy.pl / onet.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz