Prokuratura w Pradze umorzyła śledztwo w sprawie podejrzenia wyłudzenia dotacji UE przez obecnego premiera Czech Andreja Babiša. – pisze agencja Reutera.

Sprawa domniemanego wyłudzenia dotacji UE położyła się cieniem na ostatnie lata kariery politycznej Andreja Babiša. Z ustaleń czeskich śledczych wynikało, że z należącego do Babiša koncernu Agrofert na pewien czas wyłączono ośrodek wypoczynkowo-konferencyjny Czapi Hnizdo, po to, by mógł on w 2008 roku otrzymać wsparcie UE dla małych i średnich firm. Po kilku latach ośrodek ponownie stał się częścią Agrofertu. Policja uznała to za wyłudzenie dotacji. Z tego powodu czeski parlament już dwukrotnie pozbawiał Andreja Babisza immunitetu – w poprzedniej i w obecnej kadencji. Na ulice Pragi wychodziły wielotysięczne tłumy, by domagać się dymisji premiera. Największa demonstracja – 24 czerwca br. – zgromadziła 100 tys. ludzi – najwięcej od czasu „aksamitnej rewolucji” w 1989 roku. Zarzuty wobec Babiša były głównym powodem, dla którego kilka czeskich partii politycznych odmówiło wejścia do koalicji rządowej z ugrupowaniem premiera i kieruje on gabinetem mniejszościowym.

W piątek czeska prokuratura stwierdziła, że Babiš nie popełnił przestępstwa. „Zebrane dowody doprowadziły do wniosku, że Czapi Hnizdo spełnia definicję małego i średniego biznesu” – oświadczył prokurator Martin Erazim. „Pomimo ustalonych powiązań między [Agrofertem a Czapi Hnizdo], głównie poprzez członków rodziny, Czapi Hnizdo zostało poprawnie uznane jako niezależna firma” – ustaliła prokuratura.

Decyzja praskiej prokuratury będzie jeszcze podlegać ocenie prokuratora generalnego, który może ją uchylić.

Premier Babiš odrzucił sugestie, że werdykt prokuratury mógł być wydany pod presją polityczną wynikającą z jego stanowiska. „Przez trzy i pół roku media polowały na mnie i na moją rodzinę. Ludzie krzyczeli na placach, że Babiš ma iść do więzienia… więc nie wiem, kto był pod presją” – cytuje jego słowa agencja Reutera. Premier od początku określał sprawę Agrofertu mianem „politycznej”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Syn premiera Czech wywieziony na Krym, by nie mógł zeznawać przeciw ojcu?

Kresy.pl / Reuters




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz