Wicepremier i lider głównej partii rządzącej – Ruchu 5 Gwiazd Luigi Di Maio zapowiedział, że Włochy mogą zawetować budżet UE na lata 2021-2027.

„Jeśli sytuacja imigracyjna się szybko nie zmieni weto będzie pewne” napisał w poniedziałek na Facebooku włoski wicepremier oraz minister rozwoju gospodarczego, pracy i polityki społecznej Luigi di Maio. Portal Politico podkreśla, że to kolejne ostrzeżenie włoskiego polityka, który już wcześniej zapowiadał, że jego kraj nie wpłaci 20 mld euro do unijnego budżetu. Di Maio wysunął tę groźbę w kontekście 150 migrantów oczekujących na przyjęcie w sycylijskim porcie Katania. Włochy zgodziły się ich przyjąć dopiero pod naciskiem Unii Europejskiej.

Groźbę di Maio odrzucił unijny komisarz do spraw budżetu Günther Oettinger, który zapowiadał „ciężkie sankcje” jeśli Włochy przestaną wpłacać swoją składkę do budżetu Unii Europejskiej. Oettinger napisał przy tym na Twitterze, ze UE „jest wspólnotą prawa i wartości, i wszystkie państwa muszą stosować się do reguł. Każde Państwo Członkowskie powinno wypełniać swoje zobowiązania i ma obowiązek współpracować. Współpraca, a nie groźby, to europejskie rozwiązanie”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Portal zauważa, że także premier Włoch Giuseppe Cont chłodno ocenił efekty czwartkowego, zwołanego przez Rzym nadzwyczajnego zebrania przedstawicieli 12 unijnych państw w sprawie imigracji piszać na Facebooku, że „Włochy wyciągną konsekwencje”. Od deklaracji tych dystansował się jednak minister spraw zagranicznych Italii Enzo Moavero, który podkreślił, że uiszczanie składki jest „prawnym obowiązkiem” państwa członkowskiego.

politico.eu/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz