Premier Bułgarii Bojko Borisow skomentował w środę sprawę blokady jaką jego państwo nałożyło w Unii Europejskiej na negocjacje akcesyjne z Macedonią Północną.

Jak poinformowaliśmy na naszym portalu, na wtorkowym posiedzeniu Rady Unii Europejskiej minister spraw zagranicznych Bułgarii zablokowała przyjęcie ram negocjacji w sprawie ewentualnego przyjęcia Macedonii Północnej do wspólnoty. W środę stanowisko swojego państwa wobec Macedonii Północnej skomentował bułgarski premier Bojko Borisow – „Wyjaśniliśmy im uważnie jak daleko  możemy iść na kompromis.” – zacytował macedoński portal Republika.mk.

Mówiąc o kompromisie Borisow zauważył, że „W tym celu stworzyliśmy komisję historyczną, która powinna oddzielić narrację polityków od tej ekspertów, żeby odczytać historię trafnie i w sposób uzasadniony.”

Bułgarski premier podkreślił, że wypracowuje kompromisowe stanowisko wraz ze swoją minister spraw zagranicznych Ekateriną Zachariewą oraz wicepremierem i ministrem obrony Krasimirem Karakaczanowem, który jako szef nacjonalistycznej partii koalicyjnej WMRO-BND nadaje sprawom historii i tożsamości wysoki priorytet.

Mówiąc o poszukiwaniu kompromisu Borisow ocenił, że „nasi przyjaciele ze Skopja nie wykazują się wcale zaangażowaniem. Myślą, że zmienią stanowisko Bułgarii. Stanowisko Bułgarii nie jest stanowiskiem uparciucha, ponieważ są kwestie, w których nasi obywatele się nie zgodzą.”

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Dwa sąsiadujące ze sobą państwa pozostają głęboko podzielone w kwestii interpretacji historii ziem obecnej Macedonii Północnej, wchodzących przed XX wieku w skład kolejnych państw bułgarskich. Powołując się na historyczne spisy ludności oraz badania językoznawców, bułgarskie elity naukowe i polityczne kwalifikują ludność zamieszkując to terytorium jako Bułgarów, a język przez nią używany jako dialekt języka bułgarskiego. Uznają, że podniesienie macedońskości do rangi odrębnej tożsamości narodowej za machinację titoistowskich władz komunistycznej Jugosławii, w skład której, jako odrębna republika, wchodziła Macedonia Północna.

Elity w Skopje kwalifikują natomiast wszystkie dawne organizmy polityczne i postaci historyczne jako przynależące tylko do historii ich obecnego państwa. Efektem tego są nie tylko kolejne spory polityków o historię, ale też nieuznawanie w Macedonii Północnej istnienia bułgarskiej mniejszości narodowej, a w Bułgarii mniejszości macedońskiej. Doszła do tego faktyczna blokada negocjacji akcesyjnych Macedonii Północnej z UE.

english.republika.mk/kresy.pl

Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. tagore
    tagore :

    Macedończycy w Bułgarii mają poczucie swojej odrębności narodowej i nadymanie się Bułgarów z miast i dolin nic nie zmieni. Można to stanowisko częściowo zrozumieć ,mają mozaikę mniejszości łącznie z Turecką i oddział tureckiego banku narodowego w Sofii.Trzeba jednak myśleć, obydwa Państwa skorzystały by na współpracy ,ich sąsiedzi ,Grecy,Serbowie i Albańczycy nie są przyjaźnie do nich nastawieni.