Władze Iranu zdecydowały o rozwiązaniu służby, której działania spotkały się z kontestacją części ludności kraju.

Jako pierwszy poinformował o tym w piątek Prokurator Generalny Iranu Mohammad Dżafar Montazeri. Jego komentarz padł na konferencji szyickich duchownych. Prokurator odpowiedział uczestnikowi, który zapytał „dlaczego policja moralności została zamknięta”, twierdząc, że nie była ona oficjalną częścią irańskiego systemu sprawiedliwości – podał portal gazety „Arab News” za irańską agencją ISNA.

Policja moralności – znana formalnie jako Gaszt-e Erszad czyli Patrol Moralności – została powołana pod rządami tradycjonalistycznego prezydenta Mahmuda Ahmadineżada w pierwszej dekadzie XXI w. aby „szerzyć kulturę skromności i hidżabu”. Patrole Moralności ruszyły na ulice irańskich miast w 2006 r. Miały egzekwować między innymi obowiązek noszenia przez kobiety okryć głowy wprowadzony w Iranie jeszcze w 1983 r.

Początkowo Gaszt-e Erszad ograniczał się do publicznych pouczeń, ale szybko uzyskał prawo do aresztowania osób nie podporządkowujących się przepisom.

Tymczasem Montazeri ujawnił, że „zarówno parlament, jak i sądownictwo pracują” nad zmianami prawa w kwestii obowiązku noszenia przez kobiety okryć głowy.

Prezydent Ebrahim Raisi potwierdził pośrednio informacje Montazeriego stwierdzając w sobotniej wypowiedzi dla lokalnej telewizji, że republikańskie i islamskie fundamenty Iranu są konstytucyjnie zakorzenione, „ale istnieją metody wdrażania konstytucji, które mogą być elastyczne”.

Decyzja władz Iranu o zniesieniu policji moralności zapadła w kontekście trwających od września protestów ulicznych i zamieszek. Wybuchły one po tym, gdy funkcjonariusze Gaszt-e Erszad aresztowały 22-letnią Mahsy Amini za nieprawidłowe nakrycie głowy. W areszcie zatrzymana zemdlała i zapadła w śpiączkę. Zmarła po trzech dniach. W czasie zatrzymania funkcjonariusz miał uderzyć ją pałką w głowę, następnie rzucić kobietą o samochód, czego służba nie potwierdziła.

W kraju wybuchła fala protestów, których nagrania pojawiły się w sieci. W czasie manifestacji Iranki paliły swoje hidżaby. Protesty rozpoczęły się w irańskiej prowincji Kurdystan. Następnie rozprzestrzeniły się na innego regiony, by trwać do dziś. Gdzieniegdzie przeradzały się zamieszki i starcia z ofiarami po obu stronach. Destabilizację wykorzystują zbrojne organizacje separatystyczne. Na ulicy manifestowali także kontrmanifestanci, zwolennicy władz.

arabnews.com/kresy.pl

 

 

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz