Mimo trwającej wojny z Iranem Izrael nadal prowadzi działania zbrojne przeciwko Palestyńczykom. W ostatnich dniach na Zachodnim Brzegu odnotowano serię ataków, w których zginęło sześć osób. W reakcji Unia Europejska i Wielka Brytania zażądały działań ograniczających przemoc oraz pociągnięcia sprawców do odpowiedzialności. Wojsko izraelskie zapowiedziało podjęcie działań i prowadzenie postępowań wyjaśniających.

W ostatnich dniach na Zachodnim Brzegu, pozostającym pod kontrolą Izraela od wojny bliskowschodniej w 1967 roku, doszło do serii ataków, w których w ciągu 11 dni zginęło sześciu Palestyńczyków. Wydarzenia te nastąpiły w czasie trwającej wojny Izraela z Iranem i wywołały reakcję dyplomatyczną Unii Europejskiej oraz Wielkiej Brytanii.

Czytaj też: Sekretarz ONZ: Gaza musi pozostać palestyńska

W Londynie wyrażono sprzeciw wobec zabójstw, natomiast przedstawiciele UE wskazali na niedopuszczalny poziom przemocy. Obie strony wezwały władze Izraela do podjęcia działań w celu zapewnienia odpowiedzialności za ataki oraz zapobieżenia kolejnym incydentom.

Na Zachodnim Brzegu i we Wschodniej Jerozolimie od 1967 roku powstało około 160 osiedli żydowskich, zamieszkanych przez około 700 tys. osób. Na tym samym obszarze mieszka około 3,3 mln Palestyńczyków. Palestyńczycy uznają te tereny, wraz ze Strefą Gazy, za część przyszłego państwa.

W niedzielę, w palestyńskiej wiosce Khirbet Abu Falah na północny wschód od Ramallah, w ataku zginęły trzy osoby. Dwaj mieszkańcy – 24-letni Thaer Hamayel oraz jego 57-letni kuzyn Farea Hamayel – zostali trafieni w głowę. Trzeci z mieszkańców, 55-letni Mohammed Murra, zmarł w szpitalu po zawale serca, do którego doszło po wdychaniu gazu łzawiącego użytego podczas interwencji sił bezpieczeństwa.

Według relacji świadków do wioski przed świtem wkroczyło kilkudziesięciu osadników. Podczas konfrontacji z mieszkańcami doszło do użycia broni palnej.

Siły Obronne Izraela przekazały, że oddziały bezpieczeństwa skierowano w rejon zdarzenia po zgłoszeniu o ataku Palestyńczyków na izraelskich cywilów w pobliżu ich domów. Podjęto działania w celu rozproszenia uczestników zajścia, a w sprawie incydentu wszczęto postępowanie karne.

W sobotę w rejonie Wadi al-Rakhim, niedaleko miejscowości Susya w południowych górach Hebronu, zginął 28-letni Amir Shanaran, natomiast jego 34-letni brat Khaled został ciężko ranny. Wydarzenia rozegrały się na należącej do rodziny ziemi.

„Osadnicy wkroczyli do domów Palestyńczyków w tym rejonie i zaatakowali rodzinę Shanaran” — powiedział przewodniczący rady wiejskiej Tuwani.

Siły Obronne Izraela podały, że na miejsce wysłano żołnierzy i policję po zgłoszeniu o gwałtownej konfrontacji między Izraelczykami a Palestyńczykami. Wstępne ustalenia wskazują, że ogień otworzył żołnierz rezerwy.

W poprzedni poniedziałek w wiosce Qaryut, położonej między Ramallah a Nablusem, podczas ataku zginęli dwaj bracia: 51-letni Mohammed Azem i 47-letni Fahim Azem.

W pierwszych 10 dniach wojny Izraela z Iranem w 62 palestyńskich społecznościach odnotowano 109 odrębnych przypadków przemocy, obejmujących m.in. strzelaniny, pobicia, niszczenie mienia oraz groźby.

„Te przestępcze i śmiercionośne ataki przeprowadzane są przy wsparciu państwa i niemal całkowitej bezkarności, przyczyniając się do realizacji celu Izraela, jakim jest przymusowe przesiedlenie Palestyńczyków i aneksja Zachodniego Brzegu” — stwierdziła organizacja Yesh Din.

W niedzielę wiceprezydent Autonomii Palestyńskiej Hussein al-Sheikh ocenił, że ataki stanowią „poważne nasilenie terroryzmu osadników” i wezwał społeczność międzynarodową do podjęcia „surowych środków karnych” wobec sprawców.

Dowódca Centralnego Dowództwa Sił Obronnych Izraela gen. Avi Bluth podkreślił, że incydenty traktowane są z najwyższą powagą.

„Będziemy stosować zasadę zerowej tolerancji wobec cywilów, którzy sami wymierzają sprawiedliwość” — powiedział dowódca Centralnego Dowództwa Sił Obronnych Izraela gen. Avi Bluth. „Współpracujemy ze wszystkimi agencjami bezpieczeństwa, aby szybko dotrzeć do osób odpowiedzialnych i postawić je przed sądem” — dodał generał.

„Szczególnie w czasie, gdy Siły Obronne Izraela stanowczo atakują naszych zaciekłych wrogów, Iran i Hezbollah, nie możemy pozwolić, aby bezmyślna przemoc wewnętrzna podważyła rządy prawa i bezpieczeństwo regionu” — podkreślił Bluth.

W Jerozolimie brytyjski konsulat generalny zaapelował o zdecydowane działania organów bezpieczeństwa.

„Przemoc osadników, która terroryzuje społeczności, musi zostać powstrzymana” — oświadczył brytyjski konsulat generalny w Jerozolimie.

Rzecznik Unii Europejskiej zwrócił uwagę na konsekwencje braku reakcji władz.

„Bezkarność za takie czyny grozi sprowokowaniem dalszej przemocy” — powiedział rzecznik UE. „Rząd Izraela powinien przestrzegać zobowiązań wynikających z prawa międzynarodowego w celu ochrony ludności palestyńskiej na okupowanym terytorium” — dodał przedstawiciel UE.

Kresy.pl/BBC

Tagi: , ,
forma płatności