Po serii nalotów i ostrzałów artyleryjskich, tureckie siły zbrojne rozpoczęły operację lądową w północno-wschodniej Syrii.

Rozpoczęcie lądowych działań w ramach ofensywy militarnej na teren sąsiedniego państwa ogłosił w środę popołudniu turecki minister obrony Hulusi Akar. Według jego oświadczenie granicę Syrii przekroczyły zarówno regularne oddziały armii tureckiej jak i bojówki tak zwanej „Syryjskiej Armii Narodowej” czyli luźnej koalicji arabskich ugrupowań antyrządowych z północnej Syrii, które oddały się pod protektorat Ankary.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Według komunikatu tureckiego ministra, tureckie samoloty przeprowadziły naloty na wiele celów w pasie o szerokości 30 km od granicy państwowej, czyli na przestrzeni na której Ankara chce ustanowić swoją okupację. Rozległość tureckich operacji potwierdziła za pośrednictwem Twittera służba prasowa sztabu sił kurdyjskich.

Bombardowane były cele w bazie lotniczej Rami, w miastach, Ajn Isa, Ras al-Ain, w rejonie Derik oraz znaczne miasto Kamiszli przy granicy z Turcją. W mieście tym obok części kontrolowanej przez oddziały kurdyjskiej, znajdują się także obszary pozostające we władaniu syryjskich oddziałów rządowych. Doszło tam do dużej manifestacji ulicznej mieszkańców wyrażających w ten sposób przeciw tureckiej ofensywie. Obecnie trwają tam ciężkie walki. Ostrzeliwane jest również nadgraniczne miasto Ajn al-Arab. Także tam mieszkańcy manifestowali wcześniej przeciw Turkom.

Według sztabu skupionych wokół Kurdów Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF) w wyniku dotychczasowych tureckich działań zginęło już pięciu cywilów, a kilkudziesięciu zostało rannych. Turcy twierdzą, że Kurdowie ostrzelali z moździerzy turecką miejscowość Ceylanpinar gdzie obyło się bez ofiar.

Portal Syriancivilwarmap.com twierdzi, że „dziesiątki tysięcy” uciekinierów z północnej Syrii pojawiło się już na przejściu granicznym z Irakiem w Semalke. Według tego portalu lądowe oddziały tureckie nacierają na miasta Tel Abiad.

Działania Turcji potępiły skonfliktowane z nią od dawna władze Egiptu. Wezwały one Radę Bezpieczeństwa ONZ do powstrzymania „wszelkich usiłowań okupacji terenów syryjskich” lub „zmiany demograficznej w północnej Syrii”. Kair domaga się także zwołania w tej sprawie nadzwyczajnej sesji Ligi Państw Arabskich.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Ankarę skrytykowała także Arabia Saudyjska. Ministerstwo Spraw Zagranicznych tego państwa uznało turecką ofensywę za „jaskrawe naruszenie jedności, niepodległości i suwerenności terytorium Syrii”. Saudyjczycy nazwali działania tureckie „agresją”, która niesie zagrożenie dla bezpieczeństwa całego regionu. Podobne stanowisko zajęły Zjednoczone Emiraty Arabskie.

 

trtworld.com/aljazeera.com/syriancivilwarmap.com/twitter.com/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz