W Bagdadzie wezwano tureckiego ambasadora po wypowiedziach szefa tureckiej dyplomacji Hakana Fidana o działaniach wobec PKK na terytorium Iraku. W tle sporu pojawił się Sindżar, który Fidan wskazywał jako obszar powiązany z PKK, oraz zapowiedzi presji na irackie władze w sprawie zwalczania tej organizacji.
W poniedziałek w Ankarze minister spraw zagranicznych Turcji Hakan Fidan ocenił, że obecność Partii Pracujących Kurdystanu (PKK) w Iraku będzie narastającym problemem, a władze w Bagdadzie będą musiały podjąć zdecydowane działania wobec tej grupy działającej na irackim terytorium. W wywiadzie na żywo dla CNN Türk wskazał, że po wydarzeniach w Syrii uwaga nieuchronnie przesunie się w stronę Iraku.
„Ta sprawa (PKK) ma również wymiar iracki” — powiedział Fidan. „Po rozwiązaniu konfliktu po stronie syryjskiej, pozostaje strona iracka. Miejmy nadzieję, że Irak wyciągnie wnioski z tego, co wydarzyło się tutaj (w Syrii) i podejmie mądrzejsze decyzje, aby transformacja była tam łatwiejsza”.
Hakan Fidan mówił, że Bagdad będzie zmuszony wykazać wolę polityczną wobec PKK, a obecność tej organizacji, szczególnie w regionie Sindżar, nie może trwać. Na pytanie o możliwość doprowadzenia do sytuacji, w której żadna organizacja zbrojna nie będzie mogła działać na terytorium Iraku, odpowiedział: „Tak”.
W tym samym wywiadzie Hakan Fidan ocenił, że podejście Iraku do uznania PKK za problem miało w ostatnich pięciu latach w dużej mierze charakter „retoryczny”, począwszy od kadencji byłego premiera Mustafy al-Kadhimiego. Stwierdził też, że za rządów obecnego premiera Mohammeda Shii al-Sudaniego temat stał się ważniejszym punktem dyskusji w Bagdadzie, również na spotkaniach irackiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
„Nasz argument zawsze był taki: PKK jest organizacją utworzoną przeciwko Turcji, ale nie okupuje ani nie kontroluje żadnego terytorium w Turcji. Natomiast w Iraku okupuje ogromne połacie ziemi. Okupuje również terytorium w Syrii. Problem stał się bardziej waszym problemem niż moim. Jakie suwerenne państwo pozwala organizacji zbrojnej istnieć na swoim terytorium w ten sposób?” — powiedział minister.
Hakan Fidan wskazywał, że Irak dysponuje możliwościami, aby poradzić sobie z PKK, oraz że Ankara zna powody, dla których ta grupa jest tolerowana. Odniósł się do sytuacji w Sindżarze, mówiąc, że obszar jest otoczony przez iracką grupę Haszd al-Szaabi, czyli Siły Mobilizacji Ludowej, a on sam odbył około 20 spotkań z ich przywódcą Falihem al-Fajjadem.
„Jeśli Haszd asz-Szaabi będzie nacierać na lądzie, podczas gdy my będziemy prowadzić operacje powietrzne, zajmie to dwa lub trzy dni” — powiedział. „To bardzo prosta operacja wojskowa”.
W tym samym kontekście Hakan Fidan odniósł się do kwestii ewentualnego powrotu byłego premiera Nuriego al-Malikiego na urząd, podkreślając, że Turcja nie popiera ani nie zwalcza żadnego przywódcy dochodzącego do władzy w wyborach lub procesach parlamentarnych. „Ktokolwiek obejmie urząd, będziemy z nim współpracować” — stwierdził.
Hakan Fidan mówił też o obawach związanych z problemami z poprzedniej kadencji Al-Malikiego oraz o znaczeniu stanowiska Stanów Zjednoczonych, wskazując na sprzeciw prezydenta USA Donalda Trumpa wobec kandydatury Al-Malikiego. Odwołał się przy tym do mechanizmu związanego z dochodami Iraku z ropy naftowej. „Jeśli co miesiąc pewna kwota dolarów nie będzie napływać z Nowego Jorku do irackich banków, iracka gospodarka nie będzie miała szans na funkcjonowanie” — powiedział. „Taki mechanizm wciąż istnieje. Stany Zjednoczone mają wiele dźwigni w swoich rękach”.
W kolejnych dniach doszło do napięć na linii Ankara–Bagdad po wypowiedziach Hakana Fidana dotyczących presji Turcji na irackie władze w sprawie zwalczania PKK na irackim terytorium oraz po odniesieniach do statusu jazydzkiego Sindżaru. Irak zareagował protestem, a tureckiego ambasadora wezwano na rozmowę.
W środę turecka agencja prasowa „Anadolu Ajansi” relacjonowała stanowisko Ankary, zgodnie z którym wypowiedzi ministra zostały w Iraku zniekształcone. „Ostatnie uwagi tureckiego ministra spraw zagranicznych Hakana Fidana na temat Iraku zostały źle przedstawione przez niektóre irackie media – napisano w oświadczeniu opublikowanym w środę przez MSZ, potwierdzając zaangażowanie Ankary we współpracę z Bagdadem w zakresie bezpieczeństwa i antyterroryzmu […] Komentarze Fidana, zgłoszone podczas wywiadu, zostały wyrwane z kontekstu” — podała agencja.
Iracki Kurdystan utrzymuje relacje z Turcją, a lokalna autonomia pod rządami klanu Barzanich zwalcza PKK albo umożliwia Turcji prowadzenie działań przeciwko tej organizacji.
1 lipca grupa bojowników PKK przeprowadziła na północy Iraku ceremonię zniszczenie broni, która miała potwierdzać działania rozbrojeniowe prowadzone przez jej dawne struktury. W październiku ugrupowania wycofało wszystkich swoich bojowników z Turcji do północnego Iraku, gdzie posiada główne bazy.
Partia Pracujących Kurdystanu od lat 80 XX w. walczyła metodami partyzanckimi i terrorystycznymi najpierw o niepodległość a potem o autonomię dla Kurdów zamieszkujących terytorium Turcji. Ta grupa narodowa stanowi większość ludności w południowo-wschodniej części kraju.
Kresy.pl/Anadolu Agency/mfa.gov.tr
































