Władze Turcji twierdzą, że Waszyngton negocjuje z nimi kwestię rejonu syryjskiego miasta Manbidż, znajdującego się obecnie pod kontrolą oddziałów kurdyjskich.

Rzecznik tureckiego prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana, Irahim Kalin zadeklarował, że jego kraj gotowy jest do ustanowienia „strefy bezpieczeństwa” wokół miasta Manbidż w północnej Syrii, która byłaby kontrolowana wspólnie przez Ankarę i Waszyngton. Co ważne, Kalin ukazywał utworzenie takiej wspólnie zarządzanej strefy w kategorii realizacji „obietnic”, jakie Turcy mieli otrzymać do władz w USA.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

8702.32 PLN    (39.55%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Słowa rzecznika tureckiego prezydenta padają w chwili, gdy turecka armia i jej lokalni sprzymierzeńcy bliscy są całkowitego przejęcia kontroli nad rejonem miasta Afrin, przez lata kontrolowanego przez miejscowych Kurdów, których Ankara postrzega jako głównego wroga w syryjskim konflikcie. Rejon Manbidż, podobnie jak Afrin, przylega do obszaru na północy prowincji Aleppo, który Turcy opanowali już latem 2016 roku, w ramach operacji „Tarcza Eufratu”. Sam Manbidż został odbity przez kurdyjskie Ludowe Oddziały Obrony (YPG) z rąk ISIS. Władze Turcji zapowiadały już, że będzie ono kolejnym, po Afrin, celem tureckiej ofensywy.

W styczniu po rozpoczęciu tureckiego ataku na Afrin, rzecznik Departamentu Obrony Adrian Rankine-Galloway, mówił o Kurdach w rejonie Afrin – „Nie uważamy ich za część naszej operacji pokonania ISIS […] Nie popieramy ich. W ogóle nie jesteśmy zaangażowani [we współpracę] z nimi”. Od Kurdów w Afrin odcinali się także amerykańscy wojskowi. Jednak Manbidż jest częścią zwartego terytorium, stanowiącego około jednej trzeciej terytorium Syrii, kontrolowanego przez silnie wspierane przez USA Syryjskie Siły Demokratyczne (SDF), których rdzeń stanowią właśnie YPG. Waszyngotn wykrozystuje te siły w charakterze proxy, który pomógł Waszyngtonowi zapobiec odzyskaniu kontroli nad tymi terenami przez władze Syrii. Strona amerykańska nie potwierdziła do tej pory rozmów z Turkami w sprawie Manbidż.

almasdarnews.com/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz