Oddziałom syryjskiej armii udało się wkroczyć głęboko do Wschodniej Ghuty i rozdzielić obszary kontrolowane przez islamistów na trzy mniejsze „kotły”.

Wschodnia Ghuta, na przedmieściach syryjskiej stolicy Damaszku, od lat była kontrolowana przez całą koalicję antyrządowych, islamistycznych ugrupowań zbrojnych, w tym syryjskie skrzydło Al-Kaidy – Tahrir asz-Szam. Stanowiło do istotny problem dla władz Syrii bowiem bojówkarze byli zdolni do ostrzału moździerzowego samego centrum miasta, co też wielokrotnie czynili. Dlatego też po opanowaniu większości terytorium kraju i zabezpieczeniu szlaków komunikacyjnych, priorytetem dla syryjskiego sztabu stało się przejęcie kontroli nad wschodnimi przedmieściami stolicy.



Ofensywa we Wschodniej Ghucie ruszyła dwa tygodnie temu i już przyniosła zdecydowany sukces. Jak podlicza portal Al Masdar News siły rządowe wyzwoliły już 60% jej obszaru. Natarcie prowadzone jednocześnie z kierunków wschodniego i zachodniego doprowadziło w niedzielę do podzielenia terenu kontrolowanego przez islamistów na trzy mniejsze „kotły” w których teraz są oblężeni.

Wraz z postępami ofensywy syryjskiej armii na ulice Wschodniej Ghuty, także kwartałów kontrolowanych przez islamistów, wychodzą tłumy ludzi z flagami państwowymi, domagający się od bojówkarzy jak najszybszego zawieszenia broni i opuszczenia dzielnic Wschodniej Ghuty. Portal Al Masdar News twierdzi, że islamiści z organizacji Fajlaq ar-Rarhman otworzyli ogień do jednej z takich demonstracji w dystrykcie Kafr Batna, na skutek czego zginął jeden z manifestujących.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Siły rządowe wstrzymały operacje bojowe. Trwają negocjacje na temat złożenia broni przez bojówkarzy lub ich ewakuacji na inne tereny kontrolowane przez ugrupowania antyrządowe.

 

almasdarnews.com/twitter.com/kresy.pl

 

Reklama

Tagi: , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz