Prezydent Libanu powiedział wysokiemu rangą przedstawicielowi Iranu, że Bejrut odrzuca jakąkolwiek ingerencję w swoje sprawy wewnętrzne i skrytykował sprzeciw Teheranu wobec planów rozbrojenia Hezbollahu.
Minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi stwierdził w zeszłym tygodniu, że próby rozbrojenia Hezbollahu nie przyniosą rezultatu. Jak zauważył – „To nie pierwszy raz, kiedy próbują pozbawić Hezbollah broni”, dodając – „Powód jest jasny: siła oporu sprawdziła się w praktyce”. Deklaracja ta podkreśliła wsparcie jakiego Teheran udziela organizacji libańskich szyitów, której założeniu asystował 1982 r., jako sile mającej bronić tej społeczności w ogniu trwającej wówczas, krwawej wojny domowej w lewantyńskim państwie.
W środę przybył do stolicy Libanu szef Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu Ali Laridżani. Wizyta następuje tydzień po tym jak libański rząd nakazał armii opracowanie do końca 2025 r. planów rozbrojenia Hezbollahu.
„Zabronione jest by ktokolwiek nosił broń i wykorzystywał zagraniczne wsparcie jako narzędzie nacisku” – powiedział Aoun Laridżaniemu, jak wynika z wpisu libańskiego prezydenta opublikowanego na X, zrelacjonowała Al Jazeera.
Laridżani odpowiedział Aounowi, że Iran nie ingeruje w libański proces decyzyjny i że obce państwa nie powinny wydawać Libanowi poleceń. „Każda decyzja podjęta przez rząd libański w porozumieniu z ruchem oporu będzie przez nas szanowana” – powiedział po oddzielnych rozmowach z przewodniczącym parlamentu Nabihem Berrim, którego Ruch Amal jest sojusznikiem Hezbollahu.
Zwrócił również uwagę, że „Iran nie przedstawił Libanowi żadnego planu, zrobiły to Stany Zjednoczone. Te, które interweniują w sprawy Libanu, dyktują plany i terminy”. Laridżani zasugoerował, że Liban nie powinien „mieszać swoich wrogów z przyjaciółmi – waszym wrogiem jest Izrael, twoim przyjacielem ruch oporu”. Irańczyk dodał, że władze Libanu powinny docenić Hezbollah i „wartość oporu”.
W listopadzie ubiegłego r. doszło do zawarcia zawieszenia broni pomiędzy Libanem a Izraelem przy pośrednictwie USA. Było to następstwem konfliktu, który rozpoczął się w październiku 2023 r., gdy Hezbollah rozpoczął ostrzał izraelskich pozycji na granicy, deklarując poparcie dla walki Palestyńczyków. W trakcie walk Izrael zadał Hezbollahowi poważne straty, głównie za pomocą bombardowań i operacji specjalnej, w ramach której zdetonował dużą liczbę pagerów i innych urządzeń należących do członków libańskiej organiacji.
Propozycja amerykańska, przyjęta przez libański rząd zakłada dążenie do całkowitego rozbrojenia do końca bieżącego r. Izrael miałby w tym czasie zaprzestać działań wojskowych na lądzie, w powietrzu i na morzu, a następnie rozpocząłby wycofywanie się z pozycji zajmowanych w południowym Libanie i zwolniłby libańskich więźniów.
W praktyce Izrael od listopada okupuję pięć lokalizacji po libańskiej stronie granicy i nadal wykonuje uderzenia w głębi Libanu.
aljazeera.com/kresy.pl





























