Szereg mediów twierdzi, że sobotni silny nalot i akcja amerykańskich służb specjalnych przeprowadzone w syryjskiej prowincji Idlib były wymierzone w przywódcę „Państwa Islamskiego”, Abu Bakra al-Bagdadiego.

W sobotę doszło do ciężkiego nalotu przeprowadzonego przez Amerykanów na zespół czterech zabudowań położonych niedaleko miejscowości Barisza w syryjskiej prowincji Idlib. Według informacji podawanych przez stronę Syria.liveuamap.com, która zamieściła też odnośniki do zdjęć i nagrania wideo, które miały zostać zrobione po bombardowaniu, największy z budynków został „całkowicie zrównany z ziemią” a w jego miejscu pojawił się wielki krater. Kolejne media piszą o tym, że była to operacja wymierzona w przywódcę tak zwanego „Państwa Islamskiego”, Abu Bakra al-Bagdadiego.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

CNN podaje, że samozwańczy kalif miał zginąć w czasie ataku sił amerykańskich. Na razie brak oficjalnego stanowiska ze strony władz w Waszyngtonie, ale prezydent Donald Trump napisał jeszcze w sobotę na Twitterze: „Właśnie stało się coś bardzo ważnego”. Zapowiedziano już konferencję prasową amerykańskiego prezydenta na godz. 9 czasu waszyngtońskiego.

Agencja informacyjna Reutera przytacza wypowiedzi anonimowych urzędników administracji Trumpa, którzy potwierdzili, że w sobotę USA przeprowadziły operację wojskową przeciw al-Bagdadiemu. Nie ujawnili oni jednak czy operacja zakończyła się powodzeniem. Informację taką podał natomiast portal tygodnika „Newsweek”, który jako pierwszy napisał o sprawie. Powołując się na anonimowego oficera amerykańskiego armii „Newsweek” twierdzi, że przywódca ISIS zginął w ataku.

Reuters powołuje się także na dwa źródła w Iranie twierdzące, że informacje o śmierci al-Bagdadiego przekazali do Teheranu przedstawiciele władz Syrii. Sami Syryjczycy uzyskali je natomiast od irackich służb specjalnych, które miały być wraz z Amerykanami zaangażowane w operację likwidacji al-Bagdadiego. Także CNN twierdzi, że ważne informacje o miejscu pobytu al-Bagdadiego przekazał  Amerykanom właśnie iracki wywiad.

Brytyjski „The Guardian” twierdzi, że po nalocie na miejscu wylądowało osiem amerykańskich śmigłowców, które przywiozły oddział amerykańskich komandosów. W ich ataku zginęło łącznie dziewięć osób w tym przywódca „Państwa Islamskiego”. Al-Bagdadi miał wysadzić się w powietrze przy pomocy pasa z ładunkami wybuchowymi.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

Informacje o likwidacji al-Bagdadiego w syryjskiej prowincji Idlib są o tyle zaskakujące, że jest ona w większej części kontrolowana przez dżihadystyczny ruch Tahrir asz-Szam. Ruch nazywał się wcześniej Dżabhat an-Nusra. Współpracował z nim niegdyś sam al-Bagdadi do czasu aż w 2013 r. postanowił utworzyć własną organizację, właśnie ISIS. Między Dżabhat an-Nusra a nową salaficką organizacją doszło wówczas do krwawych walk, a rosnącemu szybko ISIS udało się całkowicie wyprzeć Dżabhat na Nusra ze wschodnie Syrii. Jej bojówkarze przenieśli się właśnie do prowincji Idlib. Może to oznaczać, że po upadku władztwa terytorialnego „Państwa Islamskiego” we wschodniej Syrii, jego przywódca zdołał pogodzić się z dawnymi współpracownikami.

Równie ciekawe jest, że obszar na którym znajdowała się prawdopodobna kryjówka al-Bagdadiego znajdował się pod bezpośrednią kontrolą sprzymierzonego z Tahrir asz-Szam mniejszego ugrupowania – Turkiestańskiej Partii Islamistycznej. Organizacja ta współpracuje jednak blisko także z Turcją. Sami Turcy są militarnie obecni w prowincji Idlib, patronują części z działających w niej arabskich ugrupowań islamistycznych i poprzez rozmieszczenie tam posterunków wojskowych blokują ofensywę syryjskich sił rządowych na ostatnią prowincję opanowaną w większości przez wrogów prezydenta Baszara al-Asada.

cnn.com/theguardian.com/syria.liveuamap.com/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz