Siły USA właśnie kończą wycofywanie się z Afganistanu, tymczasem ich prezydent zapowiedział także zakończenie działań bojowych w Iraku.

Joe Biden podejmował w poniedziałek Waszyngtonie premiera Iraku Mustafę Kadhimiego. Politycy ustalili, że do końca bieżącego roku zakończona zostanie „misja bojowa” sił zbrojnych USA w bliskowschodnim państwie, którym są one obecne od 18 lat.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

5959 PLN    (27.08%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Naszą rolą w Iraku będzie pozostawanie do dyspozycji, by szkolić, pomagać i by radzić sobie z ISIS w razie potrzeby. Ale nie będziemy tam na misji bojowej” – słowa prezydenta Bidena zacytował portal „Dziennika Gazety Prawnej”. Obecnie w Iraku stacjonuje 2,5 tys. amerykańskich żołnierzy. Prezydent USA nie określił dokładnie ilu pozostanie w bliskowschodnim państwie już w ramach misji szkoleniowej.

Także iracki premier stwierdził, że bojowe działania Amerykanów w jego państwie nie są już potrzebne. Portal Dutsche Welle podkreśla, że od czasu zamordowania przez Amerykanów na terytorium Iraku irańskiego generała Ghasema Solejmaniego władze Iraku znajdowały się pod silną presją sympatyzujących z Teheranem ugrupowań miejscowych szyitów. Grupa ta stanowi większość mieszkańców Iraku. Od czasu zamachu na Sulejmaniego w Iraku dochodziło do regularnych ataków na amerykańskie bazy.

W tym kontekście Deutsche Welle odczytuje porozumienia al-Kadhmiego z Bidenem jako próbę tego pierwszego zdobycia dla swojej partii poparcia przed wyborami parlamentarnymi jakie mają się odbyć w Iraku za trzy miesiące.

dziennik.pl/dw.com/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz