Rosja, Chiny i Iran wysłały okręty wojenne na wspólne ćwiczenia w Cieśninie Ormuz. Doradca Putina Nikołaj Patruszew. powiedział, że Rosja pracuje nad budową „wielobiegunowego porządku świata na oceanach” w odpowiedzi na to, co nazwał hegemonią Zachodu.

W przeddzień 17 lutego 2026 roku niektóre odcinki Cieśniny Ormuz zostały zamknięte na kilka godzin ze względów bezpieczeństwa. Powodem były ćwiczenia wojskowe prowadzone przez Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) na kluczowych szlakach wodnych regionu, mające przygotować irańskie siły na „potencjalne scenariusze reakcji na zagrożenia militarne”. IRGC zapowiedział, że cieśnina znajduje się pod „całkowitym nadzorem operacyjnym” Iranu, a każdy statek naruszający przepisy morskie zostanie przechwycony.

Cieśnina Ormuz łączy największych producentów ropy w Zatoce Perskiej, w tym Arabię Saudyjską, Iran, Irak i Zjednoczone Emiraty Arabskie, z Zatoką Omańską i Morzem Arabskim. Przez wąskie gardło przebiegają międzynarodowe szlaki, którymi transportowane jest około 20 proc. światowej ropy naftowej.

Czytaj: Kolejne amerykańskie F-35 na Bliskim Wschodzie

Do rejonu Cieśniny Ormuz skierowano również okręty wojenne Rosji i Chin w ramach ćwiczeń „Pas Bezpieczeństwa Morskiego 2026”, poinformował doradca prezydenta Rosji i przewodniczący Państwowej Rady Morskiej Nikołaj Patruszew. „Wykorzystamy potencjał BRICS, który powinien teraz zyskać pełnoprawny strategiczny wymiar morski” — powiedział. Dodał, że uczestniczące w operacji marynarki wojenne ćwiczyły koordynację działań mających na celu ochronę szlaków handlowych, które stają się coraz bardziej podatne na ataki.

Patruszew podkreślił, że Rosja buduje „wielobiegunowy porządek świata na oceanach” w odpowiedzi na dominację Zachodu. Pierwsze ćwiczenia morskie BRICS pod nazwą „Wola Pokoju 2026” odbyły się w styczniu na południowym Atlantyku i wzięły w nich udział Rosja, Chiny, Iran, Zjednoczone Emiraty Arabskie oraz Republika Południowej Afryki.

Najwyższy przywódca Iranu Ali Chamenei odniósł się do sytuacji w serwisie X. Stwierdził, że choć prezydent USA podkreśla potęgę amerykańskiej armii, „najsilsza siła militarna świata może zostać uderzona tak mocno, że nie będzie mogła się podnieść”. Dodał również, że bardziej niebezpieczna od wysłanego w stronę Iranu okrętu wojennego jest broń, „która może posłać go na dno morza”.

Iran planuje utworzenie Pasa Bezpieczeństwa Morskiego pod koniec lutego w Cieśninie Ormuz, jednym z najważniejszych strategicznie punktów newralgicznych na świecie. Wspólne ćwiczenia morskie po raz pierwszy odbyły się w 2019 roku z inicjatywy irańskiej marynarki wojennej i od tego czasu odbyły się siedem razy.

We wtorek odbyła się kolejna runda rozmów między Iranem a Amerykanami. Iran godzi się na rozmowy o swoim programie atomowym, choć obstaje przy prawie do wzbogacania uranu na własnym terytorium. Teheran stanowczo odmawia natomiast rozmowy o swoim programie rakietowym i wsparciu dla niepaństwowych sojuszników w regionie, czego z kolei oczekuje Waszyngton.

Negocjacje zostały wznowione kilka miesięcy po zbrojnym ataku Izraela i USA na Iran w czerwcu zeszłego roku.

Irańczycy także uciekli się do manifestacji gotowości bojowej. W poniedziałek ćwiczenia o cieśninie Ormuz rozpoczęły siły Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. 

Kresy.pl/Reuters/Anadolu Agency

Tagi: , , ,
forma płatności