W ostatnich dniach w Iranie ogłoszono mobilizację ponad miliona ludzi na wypadek amerykańskiej inwazji lądowej. Nastąpiło to po doniesieniach, że taki scenariusz rozważa prezydent USA Donald Trump.
Agencja Tasnim, powiązana z Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej, opisała rosnącą gotowość bojową Iranu. „Oprócz zorganizowania ponad miliona bojowników do walk lądowych, w ostatnich dniach nastąpił masowy napływ próśb od irańskiej młodzieży do ośrodków Basidż, Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) i armii o udział w tej bitwie” — napisała agencja.
W formacjach paramilitarnych i wojskowych narasta przekonanie o konieczności odpowiedzi na ewentualną operację USA, czemu towarzyszy napływ zgłoszeń od młodych Irańczyków chcących dołączyć do milicji Basidż, będącej częścią Gwardii Rewolucyjnej. W przekazie irańskim pojawiła się także zapowiedź zadania Amerykanom „historycznego piekła” na własnej ziemi.
26 marca Donald Trump ogłosił odroczenie o 10 dni, do 6 kwietnia, ataków na irańskie elektrownie, przedłużając wcześniejsze ultimatum wobec Teheranu. Wcześniej groził ich zniszczeniem, jeśli Iran w ciągu 48 godzin nie odblokuje cieśniny Ormuz; termin ten później wydłużono o pięć dni.
W ostatnich dniach pojawiły się także informacje o możliwej amerykańskiej operacji przeciw jednej z irańskich wysp, co dodatkowo zaostrzyło napięcie. Przedstawiciel Departamentu Obrony w rozmowie z Al-Jazeera wskazał, że wydano rozkaz wysłania około 2500 żołnierzy z 82. Dywizji Powietrznodesantowej na Bliski Wschód.
Dodatkowo Stany Zjednoczone rozważają skierowanie na Bliski Wschód dodatkowych sił wojskowych liczących do 10 tysięcy żołnierzy. Informację przekazał dziennik „The Wall Street Journal”, powołując się na przedstawicieli Departamentu Obrony zaznajomionych z planami.
Wśród potencjalnych celów operacji wymieniana jest wyspa Kharg, która pełni funkcję morskiego eksportu do 90 proc. irańskiej ropy.
Jednocześnie Trump utrzymywał, że Stany Zjednoczone prowadzą z Iranem rozmowy, które „idą bardzo dobrze”, choć Teheran zaprzecza ich istnieniu.
Według doniesień medialnych z 24 marca, Waszyngton przedstawił Teheranowi 15-punktowy plan mający doprowadzić do zakończenia trwającego konfliktu. Propozycja obejmuje kwestie programu nuklearnego oraz programu pocisków balistycznych.
Tego samego dnia prezydent Donald Trump oświadczył, że Iran zgodził się, iż nigdy nie pozyska broni jądrowej, a trwające rozmowy z Teheranem prowadzą przedstawiciele najwyższego szczebla amerykańskiej administracji, co według niego miało skłonić Waszyngton do odstąpienia od planowanych uderzeń na irańskie elektrownie.
Jednocześnie przewodniczący Islamskiego Zgromadzenia Konsultatywnego czyli parlamentu Iranu, zaprzeczył by prowadzone były jakiekolwiek negocjacje z USA. Mohammad Bagher Ghalibaf zareagował na twierdzenia Donalda Trumpa o rozmowach między Teheranem a Waszyngtonem wpisem na X. „Naród irański domaga się całkowitego ukarania skuszonych agresorów. Wszyscy irańscy urzędnicy stoją twardo po stronie swojego najwyższego przywódcy i narodu, dopóki ten cel nie zostanie osiągnięty” – zapewnił polityk odgrywający niegdyś ważną rolę w Korpusie Strażników Rewolucji Islamskiej i uważany za pryncypialistę systemu.
Minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi powiedział 25 marca, że między Teheranem a Waszyngtonem nie toczą się żadne negocjacje. Mówił, że Stany Zjednoczone wysyłają komunikaty za pośrednictwem różnych mediatorów, ale to „nie oznacza negocjacji”. W komentarzach udostępnionych przez półoficjalną irańską agencję prasową Tasnim, Aragczi stwierdził, że Teheran nie dąży do wojny i chce trwałego zakończenia konfliktu. Powiedział również, że Iran domaga się odszkodowania za zniszczenia spowodowane tygodniami amerykańsko-izraelskich ataków na ten kraj.
Ponadto władze Iranu poinformowały o zagrożeniu zajęcia jednej z irańskich wysp przy wsparciu państwa z regionu. Najwyższe władze analizują przekazaną przez mediatorów amerykańską propozycję zakończenia wojny, choć Teheran wyklucza negocjacje z USA. Wśród potencjalnych celów wymieniana jest wyspa Kharg, która pełni funkcję morskiego eksportu do 90 proc. irańskiej ropy.
Kresy.pl/tasnimnews.ir































