W środę portal PressTV poinformował o powrocie 80 dzieci azerskich członków Państwa Islamskiego do swoich domów. Małoletni do tej pory przebywali w Iraku.

Irackie Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało, że grupa ponad 80 dzieci, których rodzice są więzieni w Iraku za bycie członkiem Państwa Islamskiego, zostały odwiezione do swojej ojczyzny w Azerbejdżanie – pisze portal.

Przedstawiciel ministerstwa przekazał informację w środę. Razem z najnowszą grupą, Irak odwiózł do swoich krajów już 828 dzieci.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

W oświadczeniu podano, że transport samolotami były możliwy dzięki wspólnemu wysiłkowi irakijskiego rządu i Funduszowi Zjednoczonych Narodów na rzecz Dzieci(UNICEF). Według strony irackiej, w grupie dzieci znajduje się czternastka poniżej trzeciego roku życia, według tamtejszych lekarzy cierpią one na problemy rozwojowe. Ma być to bezpośrednio związane z „wyborem okropnej ścieżki przez ich rodziców”.

W zeszłym roku, przedstawiciele Kurdów mieli przekazać irackim władzom 148 kobiet i dzieci pochodzących z Uzbekistanu, a znajdujących się w szeregach grupy terrorystycznej. Ochotnicy Państwa Islamskiego pochodzili z wielu miejsc na świecie, z samego Uzbekistanu islamiści pozyskali 1500 chętnych do walki o Państwo Islamskie.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Mimo znacznego zmniejszenia zagrożenia ze strony Państwa Islamskiego, komórki tej organizacji ciągle istnieją. Jak pisaliśmy, w czwartek 6 stycznia oświadczenie organizacji ukazało się w internetowym tygodniku ISIS al-Naba. Państwo Islamskie napisało, że śmierć gen. Sulejmaniego była aktem „boskiej interwencji”, która pomoże sprawie dżihadu. W oświadczeniu ani słowem nie wspomniano o USA, którego siły zbrojne dokonały zamachu na Sulejmaniego.

Według Daily Mail, dżihadyści napisali też, że podczas gdy ich wrogowie walczą ze sobą, marnując energię i zasoby, ISIS będzie mogło się przegrupować.

Islamiści z ISIS stwierdzili też, że przez lata próbowali zabić Sulejmaniego oraz Abu Mahdi al-Muhandisa, przywódcę irackiej milicji Kataib Hezbollah, który również został zgładzony przez Amerykanów. „Bóg przyniósł im kres z rąk ich sojuszników” – stwierdzono w al-Naba zarzucając Sulejmaniemu oraz al-Muhandisowi przelewanie krwi muzułmanów.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jak zauważyło BBC, siły Al-Kuds dowodzone przez Sulejmaniego w dużym stopniu przyczyniły się do przekształcenia irackich szyickich milicji w zbrojne jednostki, które były „bezwzględnymi, często brutalnymi wrogami ISIS”. Zdaniem brytyjskiego nadawcy siły te zdają się teraz zwracać swoją broń przeciw Amerykanom. Z dżihadystami walczyła też dowodzona przez USA koalicja, jednak po zabiciu gen. Sulejmaniego i wzroście napięcia na linii USA-Iran, zawiesiła swoje działania. Według BBC jest to okazja dla Państwa Islamskiego do odzyskania sił po odniesionych porażkach w Iraku i Syrii.

Kresy.pl/PressTV

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz