Ruch jemeńskich szyitów-zajdytów Ansarullah, zwany także ruchem Huthich, po raz kolejny zorganizował skuteczny atak przy pomocy rakiet i dronów.

Huthi zaatakowali w niedzielę bazę pro-saudyjskich sił podlegających oficjalnym władzom Jemenu. Jak podano na portalu telewizji France24, w ataku na bazę an-Anad w prowincji Lahidż zginęło 30-40 żołnierzy sił pro-saudyjskich, a około 60 zostało rannych. Liczby takie podał rzecznik tych sił Mohamed al-Nakib. Jak stwierdził, liczba zabitych i rannych może się zwiększyć.

Zarówno France24 jak i Al Jazeera informują, że Huthi po raz kolejny oprócz pocisków rakietowych wykorzystali w ataku drony bojowe. Ta druga twierdzi, że pociski rakietowe uderzyły w plac bazy na którym akurat ćwiczyli żołnierze. Należeli oni do oddziałów tak zwanych “sił południowych” powiązanych ze środowiskami południowych autonomistów, którzy w ostatnim okresie podporządkowali się oficjalnym władzom Jemenu wspieranym przez Arabię Saudyjską i jej koalicjantów.

Świadkowie potwierdzają, że w bazie znajdującej się 70 km od portowego miasta Aden, który stał się głównym ośrodkiem pro-saudyjskich władz Jemenu, słychać było szereg głośnych wybuchów. Inni świadkowie, na których powołuje się francuska telewizja, twierdzą, że Huthi odpalali pociski rakietowe ze wschodnich przedmieść Taiz – miasta znajdującego się na froncie walk między nimi, a siłami oficjalnych władz.

To kolejny skuteczny atak Ansarullahu na bazę wojskową przeciwnika z wykorzystaniem rakiet i dronów.

Po obaleniu wieloletniego autokratycznego przywódcy Jemenu Ali Abdullaha Saliha, ruch dyskryminowanych dotąd szyitów-zajdytów, Ansarullah, określany też, od nazwiska klanu przywódców, Huti, pod koniec 2011 roku podjął ofensywne działania zbrojne. Wobec faktycznego krachu jemeńskiej państwowości pod koniec 2014 roku Huthi przejęli władzę nad stolicą Jemenu Saną i rozwiązali dotychczasowe władze. Prezydent Abd Rabbuh Mansur Hadi w 2015 roku został wzięty w areszt domowy przez szyitów. Uwolniony, uciekł do Adenu – metropolii na południu kraju, a następnie do Arabii Saudyjskiej. Tam przekonał Saudyjczyków do interwencji zbrojnej. Ci skorzystali z okazji, gdyż Huthi są sojusznikiem ich czołowego rywala w regionie – Iranu.

26 marca 2015 roku Arabia Saudyjska rozpoczęła zmasowane naloty na Jemen. Jest popierana przez USA, Wielką Brytanię. Do zbrojnej interwencji włączyły się także Zjednoczone Emiraty Arabskie, choć te ostatnie wspierają przede wszystkim południowych separatystów.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Huti byli zdolni odpowiadać poprzez ataki na sztaby oddziałów wojsk prosaudyjskich władz oraz południowych separatystów. Jednak prowadzą też ataki na Arabię Saudyjską. Zarówno poprzez wypady oddziałów na tereny pograniczne, jak też ostrzał rakietowy bądź użycie dronów. We wrześniu 2019 r. w wyniku takiego ataku uszkodzono poważnie największy kompleks rafineryjny w Arabii Saudyjskiej. W ramach konfliktu jemeńskiego doszło również do konsolidacji południowojemeńskich autonomistów, którzy ostatnio sprzymierzyły się jednak z siłami oficjalnie podlegającym Mansurowi Hadiemu.

france24.com/aljazeera.com/kresy.pl

Tagi: ,
forma płatności