Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Rosyjski oddział „BARS-Sarmat” miał rozpocząć użycie nowych przeciwlotniczych dronów FPV montowanych na samolotach Jak-52 i An-2. Konstrukcje mają służyć do przechwytywania ukraińskich bezzałogowców. (więcej…)
W wieku 67 lat zmarł Siergiej Szołochow, sowiecki i rosyjski dziennikarz oraz prezenter telewizyjny. Informację o jego śmierci przekazał 18 lipca jego pasierb Wsiewołod Moskwin. (więcej…)
Negocjacje Rosji i Chin w sprawie gazociągu „Siła Syberii 2” znalazły się w impasie – podał „The Wall Street Journal”. Pekin ma domagać się od Moskwy cen zbliżonych do subsydiowanych stawek obowiązujących na rosyjskim rynku wewnętrznym. (więcej…)
Rząd planuje ograniczyć maksymalne wynagrodzenia lekarzy pracujących w publicznym systemie ochrony zdrowia.
Premier Donald Tusk poinformował we wtorek, że po wprowadzeniu proponowanej przez Ministerstwo Zdrowia stawki 240 zł brutto za godzinę lekarz będzie mógł zarobić najwyżej 76,8 tys. zł brutto miesięcznie.
Osiągnięcie tej kwoty wymagałoby przepracowania czasu odpowiadającego dwóm pełnym etatom. Według premiera maksymalne wynagrodzenie będzie równe szesnastokrotności płacy minimalnej.
Olbrycht Górecki, XVII-wieczny szlachcic Rzeczypospolitej Obojga Narodów, był najprawdopodobniej twórcą pierwszych znanych strun muzycznych z metalowym oplotem.
Tożsamość wynalazcy, ukrywającego się przez stulecia pod zapisanym w angielskich źródłach nazwiskiem „Goretsky”, ustaliła dr Emily Peppers z Instytutu Muzykologii Uniwersytetu Warszawskiego.
Najstarsza znana wzmianka o wynalazku pochodzi z 1659 roku. Samuel Hartlib, działający w Anglii pośrednik w wymianie informacji naukowych, zapisał wiadomość otrzymaną od chemika Roberta Boyle’a. Wynikało z niej, że „Goretsky” opracował struny do lutni pokryte srebrnym drutem. W innym zapisie wspomniano o jelitowej strunie owiniętej srebrem, która miała wydawać szczególnie przyjemny dźwięk.
Kościół katolicki 19 lipca wspomina błogosławionych Achillesa Puchałę i Hermana Stępnia – polskich franciszkanów konwentualnych posługujących w parafii Pierszaje na Nowogródczyźnie.
W 1943 roku nie opuścili zagrożonych parafian i ponieśli męczeńską śmierć z rąk niemieckich okupantów w pobliskiej Borowikowszczyźnie.
Józef Puchała, późniejszy o. Achilles, urodził się 18 marca 1911 roku w Kosinie koło Łańcuta. Wychowywał się w wielodzietnej rodzinie Franciszka i Zofii z Olbrychtów. Po ukończeniu piątej klasy szkoły powszechnej wyjechał do Lwowa, gdzie kontynuował naukę w prowadzonym przez franciszkanów Małym Seminarium Misyjnym.
Nie rozumiem dlaczego wszystkie polskie media milczą o sensacjach na temat werbunku rosyjskich „najemników” realizowanych przy pomocy ukraińskich służb? Wcześniej nie mogłem zrozumieć roli tych „najemników”, a wersja Łukaszenki o celach wywoływania niepokojów powyborczych kupy się nie trzymała. Nie bez powodu wśród 33 zatrzymanych Rosjan znalazło się aż 28 osób (w tym 7 Ukraińców) biorących udział w wojnie domowej na Donbasie – takie wymagania były ze strony zamawiającego. Po raz kolejny przedstawiam mały skrót artykułu z Komsomolskiej Prawdy (wersja rosyjskich służb), bo tylko to skleja się w jednolitą całość:
Wszystko wskazuje na to, że cały werbunek rosyjskich „najemników”, przerzut ich na teren Białorusi, zakup i następnie anulowanie biletów do Stambułu przeprowadzone zostały przez ukraińskie służby (podobno we współpracy z USA). Werbunek grupy rozpoczął się przez „Sergieja Petrowa” (dane fałszywe) telefonicznie z wirtualnego syryjskiego numeru kierunkowego (+963-931-42-562), który kontaktował się z byłymi żołnierzami i uczestnikami wojny domowej na Donbasie. Były żołnierz ŁDNR Artiom Milajew „Szaman” tak się zapalił do tego projektu, że zajął się werbunkiem kolejnych „weteranów” do pracy zagranicznej „przy ochronie obiektów naftowych” (przybyło mu chyba 14tys.$ na koncie). W organizacji grupy brał udział menadżer od bezpieczeństwa „Rosniefti” Sergiej Wiktorowicz Bezinskij – również osoba fikcyjna. Jego adres ([email protected]) usunięty po 2 dniach od aresztowania Rosjan. Do końca maja „Szaman” uzbierał grupę 180 osób. Używał przy tym nazwy zlikwidowanej w 2018r CzWK „Mar”, a nie CzWK „Wagner” jak podają w różnych propagandowych mediach. W czerwcu po „śmierci” „Sergieja Petrowa” w Syrii grupa otrzymała nowego kuratora – tym razem z Wenezueli podszytym pod numer: +5-841-291-01-091 konsulatu RF. Dowódcami 5 grup zostali: „Szaman”, „Juricz”, „Sanycz”, „Paradoks”, „Admin”. Cztery grupy miały wyjechać do Mińska 24.07, 26.07 i 6.08. W pierwszej grupie mieli być ludzie z ukraińskim obywatelstwem lub Rosjanie – walczący na Donbasie. Bilety lotnicze z Mińska do Stambułu – Hawany – Karakas wyglądały jak zakupione przez stronę firmy Must Go z turystycznej kijowskiej Coral Travel. W kontaktach zamawiającego bilety pojawiają się również kontaktowe numery kijowskiej firmy „Travel Set” czy „Eir Laif Logistic” zarejestrowanych w styczniu br. Bilety z 25.07 zostały anulowane i prze-rezerwowane na 30.07. Zamawiający grupę zebrał o jej uczestników szczegółowe ankiety dotyczące ich danych, wcześniejszej działalności, a nawet rachunków bankowych – dane wywiadowcze jak na dłoni. Wszystkie umowy o pracę również zostały sfałszowane. Obsługą (telefoniczną) Rosjan w Białorusi zajmowała się „Larysa Samarina” – również fałszywa postać z wirtualnym, niezarejestrowanym w żadnej sieci numerem telefonicznym. Kazano zniszczyć bilety na 25.07 i zapowiedziano, że polecą 30.07 do Stambułu. Natychmiast po zatrzymaniu grupy (29.07) przekazano wszystkie dane osobowe do ukraińskiej ambasady w Mińsku. Zaraz po tym, pojawiło się 12 dodatkowych nazwisk na liście „Mirotworec” z tej grupy (ukraińska bezprawna lista osób do prześladowania za poglądy lub działalność uznaną przez nacjonalistów za niewłaściwą – obejmuje dziennikarzy, polityków, prawników, separatystów itd.), a wcześniej było ich tam 16. Wynika z tego, że grupa tych najemników nie istniała wcześniej w RF i nie była to żadna Grupa Wagnera. Stworzyły ją ukraińskie służby przy pomocy kilku dobrze opłaconych werbowników z Rosji.
Jaki cel miała mieć tak złożona ukraińska operacja w czasie wyborów prezydenckich na Białorusi?
* zaostrzenie stosunków białorusko – rosyjskich;
** skompromitowanie Łukaszenki przed wyborami;
*** zmniejszenie poparcia Łukaszenki wśród osób popierających zacieśnienie stosunków z Rosją;
**** próba uwiarygodnienia informacji, że na Donbasie wszyscy Rosjanie byli najemnikami z „Prywatnej Wojskowej Kompanii Wagnera” (sam dałem się na to nabrać, dopóki nie dowiedziałem się, że grupę „białoruską” stworzono z inicjatywy Ukrainy);
***** próba aresztowania jak największej ilości osób walczących wcześniej na Donbasie (ogłupienie „baćki” i brak jasnych wyjaśnień ze strony Rosji jedynie w nadzwyczajnych okolicznościach mogłoby to spowodować).
Jest po wyborach, więc cyrki są niepotrzebne. Teraz baćka musi zabiegać o przychylność Putina.