Prezydent Białorusi Aleksandr Łukaszenko publicznie zachęcił przywódców innych krajów do przybycia 9 maja do Mińska na defiladę z okazji 75. rocznicy pokonania III Rzeszy.

Jak podaje agencja informacyjna Biełta, we wtorek podczas spotkania z mediami Łukaszenko zwrócił się do przywódców innych krajów do udziału w rocznicowej defiladzie. „Publicznie zapraszam szefów innych państw, przynajmniej z byłego Związku Radzieckiego, do przyjechania do Mińska na tę defiladę” – mówił Łukaszenko. „Mamy nadzieję, że ktoś przyjedzie. Nie przyjadą – sami zrobimy defiladę, jak zwykle” – dodawał zapewniając, że „zwykłych ludzi ze wszystkich republik na tej paradzie będzie dostatecznie dużo”.

Łukaszenko przekonywał, że Mińsk jest odpowiednim miejscem do świętowania rocznicy pokonania III Rzeszy, ponieważ Białoruś była republiką, „która była starta z powierzchni ziemi, która pierwsza przyjęła uderzenie, w której starcy i dzieci prawie cztery lata żyli na bagnach, w lasach, ziemiankach”. Swój kraj nazwał „żywym pomnikiem tej okrutnej wojny”.

Białoruski prezydent wyraził przypuszczenie, że część przywódców może nie przyjechać do Mińska, ale nie dlatego, że boją się koronawirusa, lecz z powodów wizerunkowych. „Wprowadzili kwarantannę, godzinę policyjną i tak dalej. A tu bach – pojechali na Białoruś…” – komentował.

Prezydent zaproponował też, by mińskie obchody transmitowała rosyjska telewizja. „Przecież to nasi rodzeni bracia” – mówił o Rosjanach, którzy tego dnia nie obejrzą defilady na Placu Czerwonym, ponieważ została z powodu epidemii przełożona na nieokreślony termin.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) skrytykowała plany mińskich obchodów Dnia Zwycięstwa. Jej zdaniem należy się liczyć z „możliwymi negatywnymi skutkami takiego masowego wydarzenia”. Przedstawiciel WHO w Mińsku powiedział, że prawdopodobne jest, że w obchodach wezmą udział ludzie starsi, co będzie dla nich niebezpieczne.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jak pisaliśmy, w niedzielę Łukaszenko przekonywał, że defilady nie można odwołać. Dzień później poprosił jedynie weteranów II wojny światowej, by nie brali udziału w obchodach.

Kresy.pl / Biełta / dpa




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz