Aleksandr Łukaszenko po raz kolejny zwołał posiedzenie białoruskiej Rady Bezpieczeństwa i po raz kolejny zarzucił zagranicy, że wtrąca się w wewnętrzne sprawy Białorusi. Twierdził, że „w Grodnie już wywieszają polskie flagi” i groził, że władze rozprawią się z tym.

W posiedzeniu, które zaczęło się w środę rano, brali udział za pośrednictwem łącza wideo także szefowie lokalnych administracji. Jednym z poruszonych przez Łukaszenkę tematów były zagraniczne reakcje na wydarzenia na Białorusi. „Ci, którzy dzisiaj, szczególnie za granicą – to już jest jawne – ostrzą szable, otrzymają poważny odpór. To nie jest gołosłowne. W Grodnie już wywieszają polskie flagi. To niedopuszczalne. Podobne rzeczy zostaną radykalnie ukrócone” – mówił Łukaszenko cytowany przez agencję Biełta.

CZYTAJ TAKŻE: Polacy w Grodnie i w Lidzie wywiesili biało-czerwone flagi [+FOTO]

W ostatnich dniach białoruski przywódca niejednokrotnie twierdził, że istnieje zagrożenie zewnętrznej interwencji na Białorusi. Oskarżał m.in. NATO o gromadzenie wojsk na granicy z Białorusią, czemu Sojusz zaprzeczał. Na jego polecenie przerzucono na zachód kraju dodatkowe oddziały białoruskiej armii.

Jak podaje Tut.by,  na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Łukaszenko odniósł się również do nacisków, które mają na niego wywierać przywódcy państw zachodnich oraz zbliżającego się nadzwyczajnego unijnego szczytu w sprawie Białorusi. „Radziłbym im po prostu: zanim zaczną nas wytykać palcem, niech zajmą się na swoich spotkaniach kwestią +żółtych kamizelek+ we Francji, strasznych zamieszek w USA. Chciałbym, aby przede wszystkim omówili protesty przeciwko kwarantannie w Niemczech i innych krajach europejskich” – mówił Łukaszenko.

Łukaszenko groził także, że władze „zajmą się” tymi, którzy organizują strajki w zakładach pracy, a także przyjrzą się, gdzie trafiają środki przekazywane opozycji z zagranicy. Twierdził, że ma poparcie w społeczeństwie. „Chcę jeszcze raz podkreślić: jeśli ktoś myśli, że władze się pochyliły i zachwiały, to się myli. I chcę powiedzieć, że władze mają na kim się oprzeć. Dlatego nie ustąpimy. Pójdziemy swoją drogą tak, jak należy” – obiecywał białoruski przywódca.

CZYTAJ TAKŻE: Andżelika Borys: Łukaszenko przez 15 lat prześladował Polaków na Białorusi. Chcemy wolności i normalności

Przypomnijmy, że od czasów I RP do II wojny światowej Grodno było ważnym polskim ośrodkiem miejskim, a także administracyjnym. W czasach II RP blisko 2/3 mieszkańców Grodna stanowili Polacy (1/3 Żydzi, a także nieliczny odsetek Litwinów i Białorusinów). Stanisław Sienkiewicz, prezes Polskiej Macierzy Szkolnej na Białorusi powiedział w rozmowie z red. Karolem Kaźmierczakiem (Kresy.pl), że według oficjalnej statystyki w Grodnie na 350 tys. mieszkańców 80 tys. to Polacy. Jednak nieoficjalna statystyka mówi, że co trzeci mieszkaniec Grodna jest Polakiem. W obwodzie grodzieńskim Polacy oficjalnie stanowią blisko 25 proc. mieszkańców, a w niektórych rejonach większość ludności.

Kresy.pl / belta.by / tut.by

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz