Prezydent Białorusi mówił o pożądanych zmianach w kulturze picia wśród jego współobywateli. Opowiedział się za wyższością wina nad samogonem.

21 kwietnia był na Białorusi, sobotą czynu społecznego. Jak zwykle w pracach uczestniczył sam prezydent kraju. Rozmawiając z dziennikarzami Aleksandr Łukaszenko podsumował też swoje wrażenia z niedawnej wizyty w Mołdawii. Zachwycał się szczególnie miejscowymi winami, które określił jako „wspaniałe”.

„Wina mołdawskie są nam nieznane. Trzeba nam przyuczyć naród do normalnych win. Od samogona, od tych mocnych napitków [oduczać]. Nie jestem przeciw, jeśli ludzie wypijają przez dzień 70-100 gramów wódki. Ale my nie umiemy po 70-100 gramów. My jak już usiądziemy to trzeba litr mocnych napitków wlać na jeden raz. A to nie dodaje zdrowia. Dlatego trzeba przywyknąć do europejskiego sposobu spożywania win. To pożyteczne jeśli wypijasz jeden-dwa kieliszki wina na dzień, ale o wysokiej jakości” – prezydent mówił o kulturze spożywania alkoholu na Białorusi i pożądanym kierunku jej zmiany.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Łukaszenko widzi nawet szansę na uruchomienie przemysłu winiarskiego w jego własnym państwie. „Musimy uprawiać winogrona. Klimat się zmienia. Melony i arbuzy już sadzimy. W południowych rejonach możemy stworzyć winnice… U nas oczywiście są winogrona, ale one nie takie w smaku jak w Mołdawii. Dlatego mam wielką nadzieję, że mój przyjaciel i kolega [prezydent Mołdawii] pouczy mnie w tej sprawie” – przedstawił swój pomysł białoruski prezydent.

Łukaszenko znany jest z prowadzenia gospodarstwa rolnego w swoim majątku pod Mińskiem. Chwalił się między innymi uprawą arbuzów.

tut.by/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz