Łotwa i Estonia wzywają swoich ambasadorów w Mińsku na konsultacje

Łotwa i Estonia dołączyły do Polski, Litwy i Niemiec, i również odwołały swoich ambasadorów na Białorusi na konsultacje.

Jak dowiedział się w „poinformowanych źródłach” białoruski portal Tut.by, ambasador Łotwy Einars Semanis oraz ambasador Estonii Merike Kokajev w najbliższych dniach opuszczą Mińsk i udadzą się do swoich państw na konsultacje. Dołączą w ten sposób do ambasadora Polski Artura Michalskiego, ambasadora Litwy Andriusa Pulokasa oraz ambasadora Niemiec Manfreda Huterera, którzy już opuścili stolicę Białorusi.

Odwołanie na konsultacje łotewskiego ambasadora potwierdził w środę na Twitterze szef MSZ Łotwy Edgars Rinkēvičs. Jak napisał, zrobiono to w geście solidarności z „kolegami z Unii Europejskiej”.

Jak pisaliśmy, szef polskiej dyplomacji Zbigniew Rau poinformował w poniedziałek, że w porozumieniu z Europejską Służbą Działań Zewnętrznych oraz państwami członkowskimi UE podjęto decyzję o „odwołaniu na konsultacje części ambasadorów akredytowanych w Republice Białorusi”. Podziękował przy tym „partnerom z UE” za solidarność wyrażoną Polsce i Litwie, od których białoruskie władze zażądały odwołania na konsultacje swoich ambasadorów oraz zmniejszenia liczebności personelu w ambasadach w Mińsku. „Wszelkie próby napiętnowania jakiegokolwiek państwa członkowskiego UE spotkają się z jednoznaczną, solidarną odpowiedzią” – napisał Rau.

Protesty na Białorusi odbywają się od 9 sierpnia, kiedy w kraju miały miejsce wybory prezydenckie. Według oficjalnych wyników wygrał je Aleksandr Łukaszenko, jednak białoruska opozycja uważa je za sfałszowane. Wyniku wyborów nie uznała m.in. Unia Europejska.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

CZYTAJ TAKŻE: Merkel spotkała się z Tichanowską [+FOTO]

Kresy.pl / tut.by / delfi.lv

Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz