Białoruskie władze zakazują języka polskiego w miejscu stalinowskich rozstrzeliwań

Wbrew obietnicy władz, napis w języku polskim nie pojawił się na tablicy upamiętniającej rozstrzelanych na Kobylackiej Górze pod Orszą, wśród których byli Polacy.

W lipcu pisaliśmy, że władze rejonu orszańskiego w obwodzie witebskim na Białorusi zgodziły się na zainstalowanie tablicy upamiętniającej ofiary rozstrzeliwań na Kobylackiej Górze. Pod koniec lat 30 XX wieku NKWD rozstrzelało tam od 1740 do 5000 ludzi. Ponieważ poprzednia tablica zniknęła, potomkowie ofiar wynegocjowali zainstalowanie nowej. Na głazie ustawionym w miejscu kaźni miała pojawić się tablica z napisem „Pamięci ofiar represji politycznych” w czterech językach: białoruskim, jidysz, rosyjskim ale też polskim. W istocie Białoruska Socjalistyczna Republika Radziecka była przed wojną republiką wielonarodowościową, co odzwierciedlało nawet jej godło, na którym w latach 1927-1938 hasło „Proletariusze wszystkich krajów, łączcie się” było wyrażone w czterech językach, w tym w języku polskim. W ramach stalinowskich represji ofiarą NKWD padali więc obywatele różnej narodowości.

Jak wynika z informacji podanych w tym tygodniu przez portal Związku Polaków na Białorusi władze rejonu orszańskiego nie dotrzymały obietnicy złożonej potomkom ofiar. Władze umieściły na tablicy napis o innej niż ustalono treści – „Miejsce pamięci i smutku”. Został on faktycznie wyryty w czterech językach tyle, że zamiast języka polskiego, w jednym z napisów użyto języka angielskiego. Według portalu ZPB inicjatorem zmiany napisu jest były szef rejonowego komitetu wykonawczego Aleksander Pozniak. Miał on stwierdzić, że język angielski jest powszechniej znany na świecie niż język polski i będzie zrozumiały także dla Polaków. „Kierując się logiką Aleksandra Pozniaka z tablicy należałoby usunąć także język hebrajski, który na Białorusi i w świecie jest jeszcze mniej rozpowszechniony, niż język polski” – komentuje portal.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Portal ZPB przypomina też, że znaczną część rozstrzelanych na Kobylackiej Górze stanowią etniczni Polacy, publikując statystykę narodowościową zidentyfikowanych ofiar. Wśród 1740 ofiar o ustalonych danych osobowych 1129 było etnicznymi Białorusinami, 503 etnicznymi Polakami, 38 Żydami. 10 do 15 ofiar stanowiły osoby innych narodowości.

Represje stalinowskie drugiej połowy lat 30 XX wieku były skierowane przeciwko wszystkim mieszkańcom republiki, jednak szczególnie zawzięcie prześladowano Polaków, co znalazło wyraz w nazwie „operacji polskiej” jaką NKWD określił działania z lat 1937-1938. Według spisu ludności z 1926 r. na terenie Białoruskiej SRR zamieszkiwało 97,5 tys. Polaków. Tymczasem w spisie z 1939 r., przeprowadzonym już po największym nasileniu rozstrzelań i deportacji, wykazano już tylko 58 tys. Polaków.

znadniemna.pl/kresy.pl

 




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Willgraf
    Willgraf :

    Panie Łukaszeka to to jest obraza Polaków wielu was w pańskim rządzie miało dziadków którzy byli Polakami, tak samo w Rosji..a pan pozwala żeby po żydowsku było a po Polsku nie..oj panie Łukaszenka jak tak dalej pójdzie zobaczy pan jak żydzi panu podziękują za te włażenie im w d…., a myślałem ,że ma pan coś takiego jak poczucie godności ale jak widać pan tez się zeszmaciłeś dla żydów