Aleksander Łukaszenko przyjął we wtorek ministra spraw zagranicznych Białorusi Władimira Makieja, który złożył mu raport z działalności białoruskiej dyplomacji.

Łukaszenko mówił o pozycji międzynarodowej swojego kraju jako „mniej więcej stabilnej”. Prezydent Białorusi jako „pierwszą i główną kwestię” podsumowania aktywności białoruskiej dyplomacji określił stopień zaangażowania w „zagraniczną działalność ekonomiczną”.

„Co dotyczy w ogóle priorytetów polityki zagranicznej, one określone. Podoba się to komuś czy nie, wielowektorowość naszej polityki zagranicznej wynika z naszego położenia na świcie” – mówił Łukaszenko. „Ja już mówiłem – gospodarka to priorytet numer jeden” – podkreślił białoruski prezydent. Łukaszenkę interesowało w tym kontekście jak resort ministra Makieja wspiera białoruski eksport.

Szef białoruskiej dyplomacji miał się czym pochwalić bowiem eksport Białorusi wzrósł w pierwszym półroczu 2018 roku 0 19,4% w stosunku rok do roku. „Jest wzrost na wszystkich rynkach – od 4% do prawie 30%. To pozytywne momenty. Bardzo aktywnie rozwijana jest aktywność ekonomiczna w Chinach. U nas jest wzrost [eksportu do Chin] o 37%. Poszła produkcja rolna” – referował minister Makiej, którego cytuje portal tut.by.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Portal Naviny.by przytacza też słowa Makieja o tym, że zaproponował on kandydatury na stanowisko ambasadora Białorusi w Moskwie. Łukaszenko nie podjął jeszcze decyzji w tej sprawie. Dotychczasowy przedstawiciel dyplomatyczny w Rosji został wyznaczony wicepremierem w ramach rekonstrukcji rządu przeprowadzonej na polecenie prezydenta Białorusi w zeszłym miesiącu.

Czytaj także: Rekordowa niska inflacja na Białorusi

tut.by/naviny.by/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz