Saperzy, strażacy i ratownicy pojawili się pod biurami Białoruskiego Republikańskiego Związku Młodzieży (BRSM) w czterech z sześciu miast obwodowych.

Informacje o podłożeniu bomb w biurach BRSM przyszły na pocztę elektroniczną oddziałów organizacji w Mińsku, Grodnie, Witebsku i Mohylewie w poniedziałek przed południem. Działacze Związku zaalarmowali odpowiednie służby i szybko pod jego lokalami pojawili się saperzy, milicjanci, strażacy i ratownicy medyczni. Saperzy przystąpili do poszukiwania bomb.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Portal Grodno24.com przytoczył wypowiedź rzeczniczki Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Białorusi Olgi Czemodanowej, która poinformowała, że w trakcie przeszukania siedziby obwodowego wydziału BRSM w Grodnie nie ujawniono żadnego ładunku wybuchowego. Tak samo było w trzech pozostałych miastach obwodowych. Na razie białoruskie media nie podały żadnych informacji na temat tego, kto był odpowiedzialny za wywołanie fałszywych alarmów bombowych zakłócających działalność głównej prorządowej organizacji młodzieżowej na Białorusi.

BRSM powstał w 1991 r. z przekształcenia białoruskich struktur Leninowskiego Komunistycznego Związku Młodzieży znanego pod skrótem Komsomoł. Występował kolejno pod nazwami Związku Młodzieży Białorusi, Białoruskiego Związku Młodzieży,  ostateczną formę uzyskując w 2002 po zjednoczeniu z inną prorządową organizacją Białoruskim Patriotycznym Związkiem Młodzieży. Na wzór radzieckiego Komsomołu BRSM posiada swoje sekcje dziecięce w postaci pionierów. Według danych z 2014 r. do BRSM należało 474 tys. młodych Białorusinów, a do organizacji pionierskiej 572 tys. dzieci.

BRSM jest organizacją oficjalnie uprzywilejowaną. Pierwsi sekretarze terytorialnych komórek organizacji wchodzą w skład komitetów wykonawczych poszczególnych jednostek samorządu terytorialnego.

Czytaj także: Nowym ministrem spraw wewnętrznych Białorusi został Osetyjczyk

grodno24.com/kresy.pl

 

 

 




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz