Rodrigo Duterte powrócił do starego pomysłu przemianowania Filipin na „Maharlikę”.

Prezydent Filipin Rodrigo Duterte opowiedział się za zmianą nazwy kraju na „Maharlika”, ponieważ w lokalnym języku oznacza ono „szlachetność”, podczas gdy obecna nazwa kojarzy się z czasami kolonialnymi. – podaje Bloomberg.

Duterte zaproponował zmianę nazwę kraju w poniedziałek po rozdaniu tytułów ziemskich w prowincji Maguindanao. „Zmieńmy to kiedyś” – powiedział mając na myśli nazwę Filipin. „Marcos miał rację. Chciał zmienić to na +Maharlikę+, ponieważ to jest malajskie słowo” – mówił Duterte.

Według Bloomberga obalony w 1986 roku prezydent Ferdinand Marcos zaproponował zmianę nazwy kraju na „Maharlika”, co miało wówczas „promować nacjonalizm”. W lokalnym języku oznacza ono „szlachetność”. Obecna nazwa Filipin pochodzi od imienia króla Hiszpanii Filipa II – kraj ten był przez ponad 300 lat hiszpańską kolonią.

Przewodniczący Senatu Filipin Tito Sotto powiedział, że pomysł Duterte wymaga zmiany konstytucji a także wielu innych zmian. Prezydent Filipin ma także domagać się m.in. federalizacji kraju.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przypomnijmy, że we wrześniu 2016 roku Duterte nazwał kończącego II kadencję Obamę „skur..synem”. W reakcji na to ówczesny prezydent USA odwołał swoje spotkanie z filipińskim prezydentem podczas szczytu ASEAN w Laosie. W ubiegłym roku prezydent Filipin przeprosił Obamę za te słowa.

CZYTAJ TAKŻE: Prezydent Filipin porównał się do Hitlera. „Cieszyłbym się mogąc wymordować 3 mln przestępców”

Kresy.pl / Bloomberg

Duterte chce zmienić nazwę Filipin
5 (100%) 1 głosów.

Tagi: ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz