Prezydent Turcji Recep Erdogan wracając w sobotę z międzynarodowego forum poświęconego pokojowi, które odbyło się w stolicy Turkmenistanu, skomentował spotkanie w tym kraju z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Oświadczył, że ma nadzieję omówienie planu pokojowego z prezydentem USA Donaldem Trumpem.
W piątek w Aszchabadzie, podczas międzynarodowego forum poświęconego pokojowi zorganizowanego z okazji 30-lecia uznania Turkmenistanu przez ONZ za państwo neutralne, Erdogan spotkał się z Putinem. Następnego dnia, w trakcie sobotniego lotu powrotnego, turecki prezydent skomentował rozmowy, wskazując na możliwość przełomu w wojnie toczącej się na Ukrainie – „pokój na Ukrainie nie jest odległy” — ocenił turecki prezydent w rozmowie z dziennikarzami na pokładzie samolotu. Jednocześnie zapowiedział, że liczy na omówienie planu pokojowego z prezydentem USA Donaldem Trumpem.
Biuro ds. komunikacji prezydenta Turcji poinformowało, że Erdogan przedstawił rosyjskiemu przywódcy propozycję wprowadzenia ograniczonego rozejmu na Ukrainie. Zawieszenie broni miałoby objąć porty oraz obiekty energetyczne, co według Ankary — mogłoby przynieść praktyczne korzyści obu stronom konfliktu.
„Prezydent oświadczył, że wysiłki zmierzające do zakończenia wojny ukraińsko-rosyjskiej sprawiedliwym i trwałym pokojem są ważne, i wierzy, że postęp można osiągnąć w obszarach, które przyniosą praktyczne korzyści obu stronom. Korzystne mogłoby być ograniczone zawieszenie broni, obejmujące obiekty energetyczne i porty” — przekazało biuro. Jak dodano, Ankara uważnie śledzi negocjacje pokojowe i deklaruje gotowość do prowadzenia rozmów we wszystkich formatach.
W trakcie spotkania w Aszchabadzie poruszono także inne kwestie międzynarodowe. Według komunikatu biura tureckiego prezydenta rozmowy dotyczyły relacji dwustronnych, zamrożenia rosyjskich aktywów przez Unię Europejską oraz sytuacji w Syrii, Palestynie i na Kaukazie.
Czytaj także: Trump o Donbasie: wolna strefa ekonomiczna jako element porozumienia
Erdogan odniósł się również do sytuacji na Morzu Czarnym, apelując o powstrzymanie działań zbrojnych w tym rejonie. Jego wypowiedź padła kilka godzin po tym, gdy tureckie statki zostały uszkodzone w wyniku rosyjskiego ostrzału w obwodzie odeskim na południu Ukrainy. „Morze Czarne nie powinno być postrzegane jako obszar konfrontacji. Nie przyniosłoby to korzyści ani Rosji, ani Ukrainie. Wszyscy potrzebują bezpiecznej żeglugi na Morzu Czarnym” — podkreśli.
W ostatnim czasie na Morzu Czarnym dochodzi do eskalacji konfliktu między Ukrainą a Rosją, Kijów ostrzelał w przeciągu kilku dni statki należące do floty cieni. 10 grudnia informowaliśmy o ataku dronów morskich na tankowiec Dashan pływający pod banderą Komorów. Według Ukraińców, statek przemieszczał się przez ukraińską wyłączną strefę ekonomiczną na Morzu Czarnym, zmierzając w kierunku portu w Noworosyjsku. W czasie rejsu miał wyłączony transponder.
2 grudnia został zaatakowany tankowiec Midvolga-2, płynący z Rosji do Gruzji z ładunkiem oleju słonecznikowego. 28 listopada pływające pod banderą Gambii tankowce Kairos i Virat, płynące do rosyjskie Noworosyjska zostały ogarnięte płomieniami, również najprawdopodobniej po ukraińskim ataku.
Kresy.pl/Anadolu Agency



























