Stany Zjednoczone są gotowe kontynuować dialog z Ukrainą na temat umowy o surowcach, jeśli prezydent Wołodymyr Zełenski zgodzi się zakończyć wojnę, powiedział doradca Donalda Trumpa.

Doradca ds. bezpieczeństwa narodowego w administracji Trumpa, Mike Waltz stwierdził to w wywiadzie dla Fox News. “Postęp wygląda tak: prezydent Zełenski siada do stołu i omawia warunki pokoju, czego Ukraina potrzebuje, aby osiągnąć częściowe lub trwałe zawieszenie broni i zakończyć tę wojnę. Ale to, co stało się dla nas jasne na tym spotkaniu, to to, że [Zełenski] w ogóle nie jest gotowy rozmawiać o pokoju” – słowa z wywiadu telewizyjnego Waltza zacytowała ukraińska agencja informacyjna UNIAN.

Doradca Trumpa uznał za stosowne podkreślić, że „czas nie jest po stronie Zełenskiego” i „cierpliwość Amerykanów nie jest nieograniczona, ich zasoby finansowe nie są nieograniczone, a nasze zapasy amunicji potrzebne na różne kryzysy na całym świecie również nie są nieograniczone”.

Waltz powiedział, że umowa o eksploatacji surowców naturalnych Ukrainy jest okazją do „utrwalenia partnerstwa gospodarczego między Stanami Zjednoczonymi a Ukrainą na pokolenie”. Biały Dom chce jednak, aby Zełenski wyraził gotowość „podjęcia niezbędnych kroków, przeprowadzenia niezbędnych negocjacji i pójścia na niezbędne kompromisy”, aby zakończyć działania wojenne.

„Musimy usłyszeć od prezydenta Zełenskiego, że żałuje tego, co się stało, że jest gotowy podpisać umowę o wydobyciu kopalin i że jest gotowy rozpocząć rozmowy pokojowe” – podsumował Waltz, jak zrelacjonowała UNIAN.

Relacje amerykańsko-ukraińskie pogarszają się od czasu objęcia prezydentury przez Donalda Trumpa, który dokonał znaczącej korekty polityki zagranicznej USA. Priorytetem nowej administracji jest przerwanie walk na Ukrainie i w tym celu jej przedstawiciele podjęli już negocjacje z Rosjanami na wysokim szczeblu. Toczą się one bez udziału Kijowa.

Waszyngton zażądał od Ukrainy utworzenia specjalnego funduszu zarządzającego jej zasobami naturalnymi. Po początkowych bardzo daleko idących żądaniach, administracja Trumpa przystała w zeszłym tygodniu na bardziej kompromisową wersję dwustronnej umowy w tej sprawie. Do funduszu tego spływałyby zyski z ekspoatacji ukraińskich złóż ropy naftowej, gazu ziemnego, metali ziem rzadkich. Amerykanie mieliby w nim połowę udziałów. Mieliby korzystać także z części ukraińskiej infrastruktury wydobywczej i portowej.

Amerykanie nie chcieli natomiast udzielić gwarancji zaangażowania w bezpieczeństwo Ukrainy. Trump podkreślał, że umowa jest konieczna jako rekompensata za przeszłe zaangażowanie USA we wspieranie obrony Ukrainy, nie jest natomiast zobowiązaniem na przyszłość.

Władze Ukrainy opierają się przed tego rodzaju umową, co powoduje zdecydowaną retorykę prezydenta USA i członków jego administracji, którzy kwestionowali już demokratyczną legitymizację Zełenskiego jako prezydenta, sugerowali, że polityka Kijowa przyczyniła się do wybuchu wojny oraz sprzeniewierzenie części amerykańskiej pomocy przez Ukraińców. Choć w czwartek Trump bagatelizował swoją krytykę, już w piątek doszło w Białym Domu do retorycznego starcia jego i wiceprezydenta USA JD VAnce’a z ukraińskim przywódcą Wołodymyrem Zełenskim, które przerodziło się w kłótnię w świetle kamer.

W efekcie Zełenski zostal wyproszony z Białego Domu.

unian.net/kresy.pl

Tagi: , , , , , ,
forma płatności