US Space Force planuje stworzyć w przeciągu 7 lat arsenał przynajmniej 48 zlokalizowanych na ziemi systemów, które w momencie konfliktu mogłyby zablokować rosyjskie lub chińskie sygnały satelitarne – donosi Bloomberg.

Pierwszy taki system, stworzony przez L3Harris Technologies Inc., został już  zadeklarowany jako gotowy do działań operacyjnych. US Space Force przyjęło dostawę 16 z nich. Amerykanie pracują również nad systemem zwanym jako Meadowland, który jest lżejszy, zdolny do dodawania zaktualizowanego oprogramowania i mogący zakłócać więcej częstotliwości.

US Space Force powstało w zeszłym roku jako szósty rodzaj sił zbrojnych USA. Na początku skupiano się na funkcjach obronnych sił kosmicznych w zakresie zabezpieczenie satelitów oraz kwestiach dotyczących budżetu i relacji z siłami powietrznymi. Prace nad Meadowland wskazują obecnie także na rozwój zdolności ofensywnych.

L3Harris, z siedzibą w Melbourne na Florydzie, już opracowuje cztery systemy Meadowland, które mają zostać oddane do użytku w październiku 2022 r. Do grudnia tego roku siły kosmiczne planują otwarcie konkursu na kolejne 28 systemów, z finansowaniem rozpoczynającym się w roku podatkowym 2021, oraz systemami, które mają być dostarczone od 2023 r. do początku 2027 r.

Na chwilę obecną przedstawiciele US Space Force przekazali, że systemy mają zakłócać działanie satelitów komunikacyjnych, a nie satelitów służących do przekazywania danych lub robienia zdjęć.

W swoim oświadczeniu siły kosmiczne USA przekazały, że „Chiny i Rosja zmilitaryzowały przestrzeń kosmiczną z zamiarem narażenia amerykańskich zdolności kosmicznych na ryzyko”, a USA mają nieodłączne prawo do samoobrony. W środę Rosja wystrzeliła testowy pocisk antysatelitarny, który ma być „kolejnym dowodem hipokrytycznego poparcia przez Rosję propozycji kontroli zbrojeń w przestrzeni kosmicznej, mających na celu ograniczenie możliwości Stanów Zjednoczonych, przy jednoczesnym wyraźnym braku zamiaru wstrzymania programów broni w przestrzeni kosmicznej” – napisano w oświadczeniu.

W oddzielnym oświadczeniu Siły Powietrzne stwierdziły, że zagłuszanie może zmniejszyć zdolności przeciwnika „do dowodzenia i kontroli, wczesnego ostrzegania i propagandy” na „wielu pasmach częstotliwości”.

Według zwolenników demilitaryzacji przestrzeni kosmicznej nowy amerykański system stwarza ryzysko eskalacji zbrojeń, nawet jeśli nie jest to broń przeznaczona do niszczenia satelitów.

„Dla rywali USA rozwój dowolnego jawnego systemu wojskowego wykorzystywanego w kosmosie będzie prowokujący, bez względu na to, czy jest to broń niszcząca czy nie” – powiedziała Victoria Samson, dyrektor fundacji Secure World Foundation w Waszyngtonie, publikującej coroczny przegląd działań w przestrzeni kosmicznej .

Według  Defense Intelligence Agency Pentagonu, Chiny i Rosja plasują się za Stanami Zjednoczonymi pod względem liczby orbitujących satelitów. Pod koniec 2016 r. Rosja miała na orbicie około 40 satelitów komunikacyjnych.

„W ciągu najbliższych kilku lat Rosja będzie traktować priorytetowo modernizację istniejących systemów łączności, nawigacji i obserwacji Ziemi, jednocześnie kontynuując odbudowę systemu wywiadu elektronicznego i systemu wczesnego ostrzegania” – ostrzega DIA.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Chiny prowadzą równoległe programy dla wojskowych i komercyjnych satelitów komunikacyjnych oraz koordynują ok. 30 programów dla cywilnej, komercyjnej i wojskowej łączności satelitarnej, podała DIA w zeszłym roku.

Jak informowaliśmy, na początku kwietnia Donald Trump wydał rozporządzenie określające stanowiska USA w kwestii praw do wydobywania i korzystania z surowców w toku narodowej i prywatnej eksploracji przestrzeni kosmicznej. Stany Zjednoczone chcą, aby możliwe było ich wykorzystanie pozanaukowe, a więc także komercyjne. Decyzja wywołała sprzeciw m.in. w Rosji.

Kresy.pl / Bloomberg

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz