Według raportu Space Intel Report z 16 lipca, Rosja poinformowała międzynarodowych regulatorów, że satelity wykorzystywane przez armię Ukrainy i jej sojuszników, zarówno cywilne, jak i wojskowe, będą traktowane jako „uzasadnione cele”. Oświadczenie to wpisuje się w szerszy kontekst rosyjskich działań polegających na zakłócaniu sygnałów satelitarnych i GPS w Europie.
Oświadczenie to zostało złożone przez rosyjskie Ministerstwo Rozwoju Cyfrowego, Łączności i Środków Masowego Przekazu podczas trwającej sesji Rady ds. Regulacji Radiowych (RRB) Międzynarodowego Związku Telekomunikacyjnego (ITU), odbywającej się w dniach 14–18 lipca.
W raporcie Space Intel podkreślono, że Rosja uznaje, iż państwa wykorzystujące satelity do wsparcia sił ukraińskich utraciły prawo do protestu w przypadku zakłócania sygnału tych satelitów. Strona rosyjska zadeklarowała, że nie zamierza ingerować w typowo niemilitarne wykorzystanie satelitów, ale wskazała, że jej działania będą skierowane przeciwko systemom kosmicznym używanym do wsparcia działań wojskowych Ukrainy.
Od początku pełnoskalowej inwazji na Ukrainę Rosja była oskarżana o zakłócanie sygnałów satelitarnych. W lipcu 2023 r. Międzynarodowy Związek Telekomunikacyjny zażądał od Moskwy zaprzestania ingerencji w europejskie sieci satelitarne po skargach zgłoszonych wspólnie przez Francję, Holandię, Szwecję, Luksemburg i Ukrainę. Państwa te wskazywały, że działania Rosji polegają m.in. na zakłócaniu sygnałów GPS w samolotach cywilnych, co stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa lotów, a także na przejmowaniu kanałów telewizji satelitarnej w celu emisji propagandy wojennej, w tym drastycznych scen przemocy na Ukrainie.
Na początku lipca br. Międzynarodowa Organizacja Lotnictwa Cywilnego (ICAO) wezwała Rosję do natychmiastowego zaprzestania zakłócania sygnału GPS nad Morzem Bałtyckim. ICAO podkreśliła, że zagłuszanie sygnału stanowi „poważne zagrożenie” dla lotnictwa cywilnego nad terytorium Łotwy, Polski, Litwy, Estonii, Finlandii i Szwecji. Wcześniejsze analizy polskich naukowców powiązały zakłócenia systemu GNSS nad Bałtykiem z instalacjami zlokalizowanymi w obwodzie królewieckim oraz w obwodzie petersburskim.
14 lipca informowaliśmy, że specjaliści z Uniwersytetu Morskiego w Gdyni we współpracy z międzynarodowym zespołem przeprowadzili badania nad zakłóceniami sygnału GPS nad Morzem Bałtyckim. Ustalono precyzyjne lokalizacje emisji sygnałów, których źródła znajdują się na terenie rosyjskiej eksklawy.
Pierwsze ze źródeł zlokalizowano w pobliżu kompleksu antenowego w Okuniewie, leżącego w centralnej części wybrzeża Królewca. W przeszłości miejsce to wykorzystywane było przez rosyjskie jednostki walki elektronicznej, w tym również do zakłócania nawigacji satelitarnej. W odległości kilku kilometrów mieści się siedziba 841. Samodzielnego Centrum Walki Radioelektronicznej Floty Bałtyckiej, gdzie – jak podają źródła rosyjskie – już w 2019 roku wprowadzono do służby system GT-01 Murmańsk-BN o zasięgu do 8000 km.
Drugie źródło zakłóceń zidentyfikowano w porcie Bałtijsk, gdzie mieści się główna baza rosyjskiej Floty Bałtyckiej. Zakłócenia miały tam miejsce już w marcu 2025 roku. Dokładne pomiary wskazują na obszar na południowy zachód od miasta, pomiędzy portem a jego zabudową.
NATO poinformowało, że zakłócenia sygnału GPS, powodowane przez Rosję na wschodniej flance Europy, są postrzegane jako celowa eskalacja, a nie przypadkowy incydent. Sojusz zaznacza, że ewentualna katastrofa z udziałem lotnictwa cywilnego lub żeglugi mogłaby skutkować zdecydowaną reakcją, w tym podjęciem działań wobec rosyjskich instalacji walki elektronicznej w obwodzie królewieckim lub zwiększeniem wsparcia militarnego dla Ukrainy.
Kresy.pl/spaceintelreport.com






























