27 senatorów Partii Demokratycznej zagłosowało za uchwałą postulującą zablokowanie sprzedaży Izraelowi 20 tys. automatycznych karabinów szturmowych.
Nie był to jedyny przypadek wystąpienia przeciwko zbrojeniu Izraela. 24 demokratów zagłosowało za wstrzymaniem dostawy bomb do Izraela o wartości 675 mln dolarów, jak zrelacjonowała w czwartek Al Jazeera, pisząca o narastaniu sceptycyzmu wobec Tel Awiwu w jednej z dwóch amerykańskich partii.
Katarska telewizja podkreśla, że wszyscy senatorzy Partii Republikańskiej głosowali za dostawami broni do Izraela.
Wnioskodawcą zblokowania tych dostaw był senator z Vermont Bernie Sanders. Al Jazeera twierdzi, że liczba przeciwników zbrojenia Izraela w amerykańskim parlamencie zwiększa się. Gdy w kwietniu Sanders złożył podobny wniosek poparło go tylko 15 demokratów.
Sam Sander nazwał gabinet Binjamina Netanjahu “rasistowskiem rządem” a samego izraelskiego premiera “obrzydliwym kłamcą”, którego polityka prowadzi do tego, że w Strefie Gazy “dzieci są głodzone na śmierć”.
„Jako wieloletni przyjaciel i zwolennik Izraela, głosuję za [wnioskiem Sandersa], aby wysłać sygnał: rząd Netanjahu nie może kontynuować tej strategii” – przekazała w oświadczeniu senator Patty Murray, która po raz pierwszy zagłosowała . „Netanjahu przedłużał tę wojnę na każdym kroku, aby utrzymać się u władzy. Jesteśmy świadkami sztucznie wywołanego głodu w Strefie Gazy – dzieci i rodziny nie powinny umierać z głodu lub chorób, podczas gdy dosłownie tony pomocy i zaopatrzenia leżą po drugiej stronie granicy” – oceniła demokratka.
W sondażu Gallupa opublikowanym we wtorek 32 procent Amerykanów wyraziło aprobatę dla izraelskiej akcji militarnej w Strefie Gazy, co stanowi spadek o 10 punktów procentowych w porównaniu z wrześniem. Według Gallupa tylko 8 procent osób identyfikujących się jako demokraci zadeklarowało aprobatę dla działań Izraela, w porównaniu z 71 procentami Republikanów.
Nowy etap konfliktu izraelsko-palestyńskiego rozpoczął się 7 października wraz z atakiem palestyńskiej organizacji polityczno-wojskowej Hamas na południowy Izrael. Hamas wystrzelił według różnych szacunków 2-5 tys. pocisków rakietowych, a następnie rozpoczął ofensywę, której częścią był desant przeprowadzony za pomocą motolotni i łodzi.
Liczba ofiar śmiertelnych w Izraelu w wyniku ataków Hamasu z 7 października wynosi 1139 osób. Przy czym część zginęła na skutek interwencji izraelskiej armii.
Izrael zareagował na to zmasowanym atakiem, w tym masowym bombardowaniem i ostrzałem zabudowy Strefy Gazy. Wprowadził także całkowitą blokadę palestyńskiej eksklawy, obejmującą także odcięcie od żywności, leków, energii elektrycznej i wody, dzieląc ją na dwie części. Dochodziło do ataków w Izraelczyków na konwoje humanitarne. W jednym z takich ataków zginął polski wolontariusz Damian Soból.
19 stycznia skonfliktowane strony zdołały uzgodnić rozejm. Plan na pierwszy etap rozejmu zakładał, iż potrwa on 42 dni. Mimo, że Hamas realizował warunki rozejmu 2 marca Izrael wstrzymał wjazd wszelkiej pomocy humanitarnej do Strefy Gazy. Następnie Izraelczycy zerwali rozejm, rozpoczynając w nocy z 17 na 18 marca ponowne ataki na palestyńską eksklawę.
W palestyńskiej eksklawie dochodzi już do przypadków śmierci głodowej, a żołnierze izraelscy regularnie strzelają do Palestyńczyków pod humanitarnymi centrami dystrybucji żywności.
Liczba palestyńskich ofiar działań Izraela przekroczyła 60 tys. Ponad 145 tys. zostało rannych.
aljazeera.com/kresy.pl
































