Były żołnierz piechoty morskiej Ian David Long był sprawcą masakry w nocnym barze w mieście Thousand Oaks w Kalifornii – podały w czwartek amerykańskie władze. Sprawca zabił 12 osób, po czym popełnił samobójstwo.

Jak pisze agencja AP, Long, 28-letni weteran Marines, zaatakował w środę w nocy w barze „Borderline”. Najpierw użył granatu dymnego, później z pistoletu Glock-21 o powiększonym magazynku otworzył ogień do gości klubu, głównie studentów. Ostatnią ofiarą śmiertelną był policjant, który jako pierwszy wszedł do baru podczas interwencji. Atak wywołał panikę wśród setek klientów, którzy m.in. stołkami barowymi rozbijali szyby na piętrze lokalu i wyskakiwali przez okna.



Przybyły na miejsce oddział antyterrorystyczny zastał w barze 13 ciał, w tym zwłoki Longa.

Trwa ustalanie motywów sprawcy. Amerykańska policja ujawniła, że Long był jej znany, między innymi z powodu wezwania do jego domu (mieszkał 5 km od baru „Borderline”) w kwietniu tego roku, gdzie zastano go rozzłoszczonego i działającego irracjonalnie, co uznano za objaw zespołu stresu pourazowego (PTSD). Wezwany zespół ds. zdrowia psychicznego uznał wówczas, że Long nie wymaga nadzoru.

Jak przypomniała agencja AP, była to najbardziej krwawa strzelanina w USA od masakry 17 uczniów i nauczycieli w szkole w Parkland na Florydzie w lutym br. Zaledwie dwa tygodnie temu zamordowano 11 Żydów w synagodze w Pittsburgu.

Prezydent Trump pochwalił policję za „wielką odwagę” podczas interwencji w Thousand Oaks i nakazał opuszczenie flag do połowy masztu dla uczczenia ofiar strzelaniny.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Najbardziej krwawa strzelanina w historii USA

Kresy.pl / AP

Reklama

Tagi: , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz