Sprawca strzelał do fanów zebranych na koncercie muzyki country pod hotelem Mandalay Bay w Las Vegas. Jest co najmniej 50 zabitych i 200 rannych.

Co najmniej 50 osób zostało zabitych a ponad 200 rannych w strzelaninie, do której doszło w niedzielę w nocy czasu lokalnego podczas koncertu muzyki country koło hotelu Mandalay Bay w Las Vegas.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6328.82 PLN    (28.76%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Sprawca, 64-letni Stephen Paddock, przez kilka minut zasypywał z 32. piętra hotelu tłum fanów zgromadzonych pod gołym niebem seriami strzałów z broni automatycznej, nim został zabity przez policję.

Według relacji mediów i opublikowanych nagrań, tysiące uczestników koncertu wpadło w panikę i tratowało się nawzajem próbując uciec spod sceny, podczas gdy policja usiłowała zlokalizować źródło ostrzału.

Według amerykańskiej policji podawana liczba ofiar jest wstępna i orientacyjna. Wielu rannych jest w stanie krytycznym, w tym jeden policjant. Sprawca, który był mieszkańcem Las Vegas, miał według niej działać sam i nie być powiązanym z żadną grupą zbrojną. Policja ogłosiła jednak, że poszukuje Marilou Danley, kobiety, która wspólnie z Paddockiem wynajmowała pokój hotelowy. Służby nie wiedzą dotychczas, jakie mogły być motywy sprawcy.

Policja zdementowała początkowe doniesienia, że do strzelaniny doszło także w innych miejscach lub że znaleziono ładunki wybuchowe podłożone w samochodach.

Jeśli liczba ofiar podawana przez policję potwierdzi się, będzie to najbardziej krwawa strzelanina w dziejach USA. Do tej pory za największą masakrę uważano wydarzenia z zeszłego roku w Orlando, gdy zginęło 49 osób.

CZYTAJ TAKŻE: USA: Zwolniony pracownik urządził krwawą strzelaninę

Kresy.pl / Reuters / RMF FM

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz