Sekretarz Stanu USA Mike Pompeo zapowiedział zwiększenie amerykańskich inwestycji w kluczowych sektorach w Azji Południowo-Wschodniej przed rozpoczęciem wizyty w tym regionie.

Pompeo zapowiedział, że Amerykanie zainwestują 113 mln dolarów w nowe technologie, sektor energetyczny i infrastrukturę w regionie „Indo-Pacyfiku”, informuje „New York Times”. Sekretarz stanu przedstawiał plan jako intensyfikację zaangażowania USA w tym regionie.

„Te fundusze stanowią jedynie zaliczkę w nowej erze gospodarczego zaangażowania USA na rzecz pokoju i dobrobytu w regionie Indo-Pacyfiku” – Pompeo mówił na posiedzeniu amerykańskiej Izby Handlowej. Deklarację taką złożył przed rozpoczęciem swojej wizyty w Azji Południowo-Wschodniej, gdzie odwiedzi Singapur, Malezję i Indonezję. Zapowiedział przy tym, że Waszyngton będzie się „przeciwstawiał każdemu krajowi”, który będzie dążył do dominacji w regionie. „New York Times” widzi w tym sformułowaniu ostrzeżenie wobec władz Chińskiej Republiki Ludowej.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przez cieśniny w Azji Południowo-Wschodniej przepływa większość światowego morskiego transportu towarowego z regionu będącego „fabryką świata” do odbiorców w Europie i na wschodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych. W związku ze znacznych wzrostem potęgi Chin w regionie tym dochodzi do napięć związanych z kwestionowaniem przez Pekin dotychczasowej hegemonii Waszyngtonu w strefie morskiej wzdłuż całego wybrzeża ChRL. Hegemonia ta realizowana jest przez kontrolę amerykańskich sojuszników od Morza Japońskiego do Morza Południowochińskiego. Chińczycy próbują przejmować kontrolę nad tym ostatnim akwenem poprzez wysuniętą obecność w postaci konstruowania sztucznych wysp. Także część dotychczasowych sojuszników USA obiera strategię balansowania między nimi a ChRL.

nytimes.com/kresy.pl

Amerykanie zapowiadają nowe inwestycje w państwach Azji Południowo-Wschodniej
Oceń ten artykuł

Tagi: , , , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz