W południowym Sudanie dron z ładunkiem wybuchowym uderzył w szkołę średnią i ośrodek zdrowia. W ataku zginęło 17 osób, w większości uczennice, a co najmniej 10 osób zostało rannych. Zdarzenie jest częścią trwającej od 2023 roku wojny między sudańskim wojskiem a paramilitarnymi bojówkami

W środę w wiosce Shukeiri w prowincji Biały Nil w południowym Sudanie dron wyposażony w ładunek wybuchowy uderzył w szkołę średnią oraz ośrodek zdrowia, w wyniku czego zginęło co najmniej 17 osób. Wśród ofiar śmiertelnych znajdowały się głównie uczennice.

W wyniku ataku rannych zostało co najmniej 10 osób. Najbliższą dużą placówką medyczną przyjmującą poszkodowanych był szpital Douiem. „Ta przerażająca zbrodnia stanowi kontynuację naruszeń popełnionych przez RSF w Białym Nilu” — powiedziała rzeczniczka Sudan Doctors Network dr Razan Al-Mahdi.

Według dyrektora szpitala Douiem dr. Musy al-Majeriego trzy dziewczyny odniosły ciężkie obrażenia. Dwie z nich przeszły operacje w szpitalu, natomiast trzecią przetransportowano do stolicy kraju, Chartumu.

Wśród ofiar śmiertelnych znajdowali się również dwaj nauczyciele oraz pracownik służby zdrowia. W czasie ataku w wiosce nie było obecności wojska.

Odpowiedzialnością za uderzenie obarczono paramilitarne Siły Szybkiego Wsparcia, znane jako RSF. Formacja ta od niemal trzech lat prowadzi walkę z regularną armią Sudanu.

Konflikt w Sudanie rozpoczął się w kwietniu 2023 roku wskutek rywalizacji między głównodowodzącym armią Abd al-Fattahem al-Burhanem a dowódcą RSF  Hamdanem Dagalo. Oficerowie ci mieli największy wpływ na sytuację w Sudanie od obalenia jego wieloletniego przywódcy Omara al-Baszira w 2019 r.

RSF powstały dekadę temu na bazie milicji tak zwanych dżandżawidów, pacyfikującej region Darfuru, za co al-Baszir odpowiada obecnie przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym w Hadze. Na początku października MTK skazał za zbrodnie wojenne jednego z dawnych dowódców dżandżawidów.

W lutym 2026 roku Rada Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych zdecydowała o nałożeniu sankcji czterech głównych dowódców Sił Szybkiego Wsparcia.

Według danych Organizacji Narodów Zjednoczonych w konflikcie zginęło ponad 40 tys. osób. Organizacje humanitarne wskazują jednak, że rzeczywista liczba ofiar może być znacznie wyższa.

Walki w ostatnim okresie koncentrują się szczególnie w rozległym regionie Kordofan, gdzie niemal codziennie dochodzi do śmiertelnych ataków, często przeprowadzanych przy użyciu dronów.

Wojna w Sudanie naznaczona jest licznymi zbrodniami wobec ludności cywilnej, w tym masowymi zabójstwami oraz gwałtami zbiorowymi. Międzynarodowy Trybunał Karny bada część tych zdarzeń jako potencjalne zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości.

Do jednego z najkrwawszych epizodów konfliktu doszło w październiku w mieście El-Faszer w regionie Darfur, gdzie oddziały RSF oraz powiązane z nimi milicje Dżandżawid zajęły miasto. Eksperci ONZ ocenili, że atak nosił „cechy ludobójstwa”.

W ciągu trzech dni października w El-Faszer zginęło co najmniej 6000 osób, co stanowi jeden z najtragiczniejszych epizodów trwającej wojny.

Wojna między al-Burhanem a Dagalo zdążyła się już umiędzynarodowić. Głównym sojusznikiem armii sudańskiej jest Turcja, natomiast RSF korzystają ze znaczącego wsparcia Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Kresy.pl/Associated Press 

Tagi: ,
forma płatności