Przedstawiciel Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców na Białorusi Muluseu Mamo odwiedził 25 sierpnia granicę białorusko-polską w celu rozmowy z koczującymi tam imigrantami – poinformowała białoruska państwowa agencja prasowa.

Jak poinformowała agencja prasowa Biełta „w środę 25 sierpnia przedstawiciel UNHCR na Białorusi Muluseu Mamo odwiedził odcinek pograniczny Rusaki podlegający grodzieńskiej grupie nadgranicznej w celu zapoznania się z sytuacją na granicy. W trakcie spotkania strona białoruska zaprezentowała swoje stanowisko, a także umożliwiła rozmowę z obywatelami Afganistanu, którzy już od dłuższego czasu znajdują się na linii granicy”.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6508.82 PLN    (29.58%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Podczas wizyty strona białoruska nakreśliła swoje stanowisko i dała przedstawicielowi UNHCR możliwość rozmowy z imigrantami, którzy od dłuższego czasu przebywają na granicy. Cudzoziemcy powiedzieli przedstawicielowi UNHCR, dlaczego opuścili swoje domy i dlaczego chcą wyjechać do krajów europejskich. Według białoruskiej agencji, imigranci mieli się skarżyć, że polskie władze przetransportowały ich na linię graniczną podstępem, mimo że starali się o azyl w Polsce.

Według strony białoruskiej cudzoziemcy deklarowali chęć wyjazdu do krajów Unii Europejskiej. Nie chcieli przebywać na Białorusi, w tym szukać schronienia w tym kraju.

Jak informowaliśmy, według oficjalnego pisma białoruskich służb, koczujący przy granicy obcokrajowcy znajdują się na terytorium Białorusi, a zadaniem ich funkcjonariuszy jest niedopuszczenie do nielegalnego przekroczenia przez migrantów granicy z Białorusi do Polski. W środę rzeczniczka Straży Granicznej ppor. Anna Michalska odnosząc się do kwestii kilkudziesięciu migrantów koczujących przy granicy Białorusi z Polską. Pytana o kwestię, jakoby polscy pogranicznicy otaczali cudzoziemców, wyjaśniła, że za nimi stoją służby białoruskie. Zaznaczyła, że funkcjonariusze Straży Granicznej apelowali do nich, żeby spróbowały zabrać te osoby.

Rzeczniczka SG powiedziała też, że według oficjalnego oświadczenia strony białoruskiej, jej funkcjonariusze są na miejscu po to, żeby nie dopuścić do nielegalnego przekroczenia granicy przez cudzoziemców.

Premier Morawiecki zapewnił, że strona polska jest gotowa w każdej chwili przekazać pomoc dla wszystkich osób, które znajdują się po drugiej stronie polsko-białoruskiej granicy, ale do tego potrzebna jest zgoda białoruskich władz. Zaznaczył też, że osoby koczujące przy granicy „zostały przez Białoruś zaproszone i otrzymały białoruskie wizy”. Dodał, że działania te są umyślną akcją władz białoruskich, reżimu Łukaszenki, która ma na celu destabilizowanie sytuacji w Europie.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Grupa imigrantów koczuje przy polsko-białoruskiej granicy w pobliżu miejscowości Usnarz Górny. We wtorek Straż Graniczna podała, że „po stronie białoruskiej wciąż koczuje grupa 24 cudzoziemców”, co oznacza, że od paru dni sytuacja pod tym względem nie uległa zmianie. Pogranicznicy zaznaczyli zarazem, że „po stronie polskiej nie ma żadnych koczujących grup nielegalnych imigrantów”.

Przypomnijmy, że polskie władze zwróciły się w niedzielę do Białorusi z propozycją wysłania konwoju z pomocą humanitarną dla grupy migrantów koczujących w pobliżu granicy. Konwój miałby dotrzeć do migrantów od strony białoruskiej. We wtorek wieczorem Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało, że Białoruś odrzuciła tę propozycję. „Rzeczywiście, jest taka odmowa i ku naszemu zdumieniu jest pełna odmowa przyjęcia wsparcia ze strony polskiej dla celów humanitarnych. To są osoby, które są na terytorium Białorusi, więc Białoruś odpowiedzialna w pełni za nie” – komentował premier Mateusz Morawiecki.

Sytuacja na granicy Usnarzu Górnym jest część szerszego kryzysu migracyjnego. Władze Białorusi od miesięcy organizują przepływ migrantów z Azji i Afryki nie tylko na teren Polskie, ale też Litwy i Łotwy. Jak wskazuje nowy sondaż Instytutu Badań Rynkowych i Społecznych większość Polaków sprzeciwia się wpuszczaniu migrantów na terytorium naszego państwa.

Kresy.pl/Bieła

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz