Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Burmistrz Nowego Jorku Zohran Mamdani poinformował, że jego administracja analizuje możliwość zatrzymania premiera Izraela Benjamina Netanjahu, jeśli ten przyjedzie we wrześniu do miasta na sesję Zgromadzenia Ogólnego ONZ.
Mamdani powiedział w rozmowie z „The New York Times”, że w tej sprawie prowadzone są „aktywne rozmowy” z prawnikami miejskiego ratusza oraz nowojorską policją. Jak zaznaczył, ewentualne działania miałyby zostać podjęte wyłącznie w granicach obowiązującego prawa.
„Uważam, że premier Netanjahu powinien znaleźć się w Hadze. Jest zbrodniarzem wojennym, któremu Międzynarodowy Trybunał Karny postawił zarzuty” – oświadczył burmistrz Nowego Jorku.
Partia Viktora Orbána poinformowała, że we wtorek prokuratorzy wraz z funkcjonariuszami wkroczyli do lokalu, gdzie znajdują się serwery używane przez Fidesz.
„Śledczy z prokuratury pojawili się bez zapowiedzi w centrum danych, w którym znajdowały się serwery Fideszu, z zamiarem przejęcia całego systemu komunikacyjnego i baz danych partii” - można przeczytać w oświadczeniu partii na Facebooku, którą przytoczył w poniedziałek portal France24. Nowy premier Péter Magyar nie skomentował jeszcze informacji opozycji o działaniach śledczych.
Inni śledczy przeprowadzili 8 lipca zatrzymanie i przeszukanie w lokalu Istvána Szakácsa publicysty internetowego sympatyzującego z Fideszem. Policja zatrzymała mężczyznę i postawiła mu zarzut grożenia popełnieniem aktu terrorystycznego. Sam Szakács złożył skargę na działania funkcjonariuszy.
Mokotowscy policjanci zatrzymali 34-letniego obywatela Sudanu podejrzanego o kradzieże rowerów. W zajmowanym przez niego mieszkaniu funkcjonariusze znaleźli rower elektryczny o wartości 12 tys. zł, skradziony kilka dni wcześniej przy ul. Tynieckiej. (więcej…)
Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało we wtorek ambasadora Mołdawii Liliana Darii i wręczyło mu notę protestacyjną w związku z działaniami mołdawskich służb wobec rosyjskich dyplomatów. Moskwa zarzuciła Kiszyniowowi naruszenie konwencji wiedeńskiej o stosunkach dyplomatycznych i zastrzegła możliwość podjęcia odpowiednich działań. Mołdawia odrzuciła oskarżenia i zapewniła, że przestrzega prawa międzynarodowego.
Pierwszy ze wskazanych przez stronę rosyjską incydentów miał miejsce 25 czerwca na lotnisku w Kiszyniowie. Rosyjscy kurierzy dyplomatyczni, którzy przybyli do Mołdawii, mieli zostać zatrzymani na kilka godzin, a następnie niewpuszczeni na terytorium państwa.
Kurierzy musieli wrócić do Rosji. Dzień później, 26 czerwca, rosyjskie MSZ wezwało mołdawskiego ambasadora i złożyło protest w związku z zarzucanym naruszeniem zasad regulujących przewóz poczty dyplomatycznej.
W niedzielę doszło do ataku na dwa tankowce stojące u portu w Noworosyjsku. Port znajduje się na terytorium Rosji, ale w dużym stopniu jest przezeń eksportowana ropa z Kazachstanu.
W ukraińskim ataku na Noworosyjsk pod uderzeniem znalazł się został tankowiec Asia, przewożący ropę należącą do spółki Tengizchevroil będącej kazachstańską spółką córką amerykańskiego potentata Chevronu a także statek Nissos Ios, transportujący ropę należącą dla spółek Kashagan B.V. i Maten, należących do NC KazMunayGas, czyli państwowej spółki surowcowej Kazachstanu.
W Norosyjsku swój naftoport ma Rurociąg Kaspijski, który prowadzi nad Morze Czarne ze śródlądowego państwa Azji Centralnej. Swój początek bierze właśnie w zachodnim Kazachstanie. Toteż państwo to żywotnie interesuje się sytuacją w Noworosyjsku.
Polskie myśliwce F-35A mogłyby zostać przystosowane do przenoszenia amerykańskich bomb jądrowych B61-12, a część baz otrzymałaby status rozproszonych baz operacyjnych. Nie oznaczałoby to stałego składowania ładunków jądrowych w Polsce w czasie pokoju. Polskie władze od miesięcy deklarują gotowość do udziału w natowskim programie.
Po rozmowach przedstawicieli Biura Bezpieczeństwa Narodowego w Waszyngtonie, były urzędnik NATO William Alberque ocenił w rozmowie z PAP, że administracja prezydenta Donalda Trumpa jest otwarta na przyjęcie Polski do programu Nuclear Sharing. Udział Warszawy mógłby objąć certyfikację polskich myśliwców F-35A do przenoszenia bomb jądrowych B61-12 oraz wyznaczenie części baz jako rozproszonych baz operacyjnych.
Ekspert Pacific Forum i były wysoki rangą urzędnik NATO do spraw kontroli zbrojeń zastrzegł, że przystąpienie do programu prawdopodobnie nie oznaczałoby rozmieszczenia amerykańskiej broni jądrowej na terytorium Polski w czasie pokoju.
Mówić o imć Panu Profesorze dr hab. nauk prawnych Rzeplińskim, że jest on i Alfą i Omegą to chyba zbyt mało, aby wyrazić podziw dla żelaznej, ale jakże i odkrywczej logiki formalnej, jaką imć Pan Prof. dr. hab. nauk prawnych, Prezes nad Prezesy TK zastosował. Co tu deliberować, czy Imć Rzepliński and consortes prawa nadużyli, czy nie, jak nad nimi tylko Bóg i historia, no i oczywiści ci z których rąk dotąd jedli (ale o tym cicho sza), ważne, że TK wydobył z siebie prawniczą hydrę, coś jakby na kształt świdra. To brzmi jak drzewiej w rzymskim prawie za Cesarstwa bywało – Roma locuta, causa finita, i nic to, że jakiś rząd RP ma wątpliwości, nic to, że nie wszyscy Imć Imperatora Rzeplińskiego poglądy podzielają, ma być tak jak Rzepliński chce i basta, tym bardziej, że przecież wszakże to rząd RP, ale i PIS-owski. Tak mnie się wydaje, nędznemu kauzyperdzie, wyrobnikowi prawa, Panie Rzepliński, czy nie szkoda Panu tych tytułów, dorobku, aby z braku powściągliwości i pokory wobec dziedziny, którą się Pan zajmuje, a także wobec Narodu, suwerena RP, który Panu pracę daje, trwonić to wszystko i rozmieniać na drobne w trosce o dobre samopoczucie ludzi, którzy sądzili, że rządzić (czytaj kraść) w Polsce będą do końca świata i o jeden dzień dłużej. Wiem, że mój głos do Pana nie dotrze, ale wstyd mi za Pana, powinien Pan zwrócić wszystkie tytuły i godności, jeśli ma Pan resztki honoru, gdyż zaprzedał się Pan i sprzeniewierzył przysięgom jakie składają pracownicy naukowi, sędziowie. Wstyd Imć Imperatorze Rzepliński.
Opinia Prokuratury Generalnej do TK jest rozsądną i logiczną,zgodną z treścią i duchem Konstytucji RP. Niby to oczywista oczywistość,ale opinia ta istotnie klaruje atmosferę sporu wokól TK.Co istotne,PG jednoznacznie opiniuje że : -uchwała Sejmu z dnia25XI 2015r unieważniająca z mocy prawa,wybór 5 kandydatów na sędziów TK przez poprzedni Sejm w dniu 8X2015r jest legalna i nic do tego Trybunałowi Konstytucyjnemu; -uchwała Sejmu z dnia2XII 2015rw sprawie wyboru 5 sędziów TK,zaprzysiężonych przez PAD,jest legalna i również nic do tego TK.Dobrze że PG potrafiła dosrzec,że TK nie ma prawa orzekać w sprawie uchwał Sejmu.Opinia i wniosek do TK ze strony PG ujawnia przy okazji bezmiar kompromitacji,w szczególności kierownictwa TK,grupy posłów PO która wniosła skargę konstytucyjną,jak też części nadmiernie upolitycznionych tytularnych prawników UJ.