Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Polska jest obecnie w stanie przeprowadzać dwie-trzy ekshumacje ofiar zbrodni wołyńskiej rocznie – ocenia dr Leon Popek z lubelskiego IPN. Historyk ostrzega, że przy obecnych procedurach prace na samym Wołyniu mogą potrwać kilkaset lat. (więcej…)
Po sześciu dniach protestów na Ukrainie prezydent Wołodymyr Zełenski odwołał gen. Ołeksandra Syrskiego ze stanowiska głównodowodzącego Sił Zbrojnych Ukrainy. Jego następcą został gen. Mychajło Drapaty. Demonstranci domagali się zmiany dowództwa armii oraz przywrócenia Mychajły Fedorowa na stanowisko ministra obrony.
We wtorek, po sześciu dniach demonstracji w Kijowie i innych miastach na Ukrainie, prezydent Wołodymyr Zełenski odwołał gen. Ołeksandra Syrskiego ze stanowiska głównodowodzącego Sił Zbrojnych Ukrainy i powierzył tę funkcję gen. Mychajle Drapatemu.
Zełenski ogłosił zmianę podczas wieczornego wystąpienia po serii spotkań z najwyższymi dowódcami wojskowymi. Zapowiedział również reorganizację Sztabu Generalnego oraz przygotowanie zaktualizowanej strategii obronnej państwa.
Ruch jemeńskich szyitów-zajdytów ogłosił w poniedziałek rozpoczęcie blokady Arabii Saudysjkiej. Grozi atakowanie statków zmierzających do portów tego państwa.
Rzecznik sił zbrojnych kierowanych przez Ansarullah, gen. Jahja Sari ogłosił morską blokadę Arabii Saudyjskiej, jako odwet za bombardowanie lotniska w stolicy Jemenu - Sanie, jakie miało miejsce równo tydzień temu. Sari zauważył, że Saudowie próbują prowadzić blokadę terytorium kontrolowanego przez jego ruch od 12 lat określając ją jako "niesprawiedliwą", jak zacytował portal Al Mayadeen. Blokada ma być realizowana przez Ansarullah "wszelkimi środkami".
Sari mówił o "zbrodniczym wrogu" i prawie "naszego wspaniałego narodu do odpowiedzenia blokadą na blokadę i kompleksowej eskalacji".
Minister obrony Litwy Robertas Kaunas ostrzegł, że niepowodzenia Rosji na Ukrainie mogą skłonić Kreml do eskalacji w regionie bałtyckim. Według niego najbliższym celem rosyjskich prowokacji mogą być Polska oraz państwa bałtyckie. (więcej…)
Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej opublikował zdjęcia szczątków zestrzelonego bezzałogowca, który według analityków jest polskim dronem Tiguar M. Maszyna miała być wyposażona w improwizowany terminal Starlink lub Starshield do łączności poza linią widzenia operatora. (więcej…)
22 lipca Kościół katolicki obchodzi święto św. Marii Magdaleny – jednej z najważniejszych kobiet wymienionych w Ewangeliach. Należała do grona uczniów Chrystusa, pozostała przy Nim podczas męki, a o świcie w dzień Zmartwychwstania jako pierwsza zaniosła Apostołom wiadomość, że Chrystus żyje.
Jej szczególną rolę podkreśla nadawany jej od wieków tytuł „apostołki Apostołów”. Maria Magdalena ogłosiła bowiem uczniom Chrystusa prawdę, którą oni następnie mieli głosić całemu światu.
Strach się bać ,ostatnio taka pomoc skończyła się budową sieci litewskich szkół i systematyczną
likwidacją małych polskich i rosyjskich.
tagore
Kurier Wileński nie powinien prowadzić wywiadów z tym tłustym babsztylem, bo rozmowa z nią odpowiada wywiadowi z Hansem Frankiem za czasu okupacji centralnej Polski. Wileńszczyzna jest okupowana, a polskie dzieci muszą niejednokrotnie obchodzić polskie święta w cieniu tej obrzydliwej szmaty w kolorze rasta – szmaty morderców z Ponar i spod Kowna ponad 20 000 Polaków, za co nie zostali ukarani – nawet pomnik ponarski nie wskazuje, kto był mordercą.
Moja bużko komsomolska i Pani Prezydent,sprawa jest bardzo prosta.Niech państwo litewskie tworzy warunki,w tym prawne,sprzyjające zachowaniu tożsamości narodowej rodowitych Polaków,obywateli Litwy,dla równoprawnej realizacji wspólnego celu silnej,a może i Wielkiej Litwy.
„Litwa jest naszym wspólnym domem. Do największych zalet naszego państwa należy to, że obok siebie zgodnie żyją i współpracują zarówno Litwini, jak i Polacy, Rosjanie, obywatele naszego kraju innych narodowości – zaznaczyła.”trzeba mieć niezły TUPET aby takie brednie opowiadać.
Litwa to kraj bez przyszłości – ludzi uważających się za Litwinów jest coraz mniej i prędzej czy później staną się tam mniejszością. A to spowoduje konieczność rewizji granic tego śmiesznego państewka.