Premier Mateusz Morawiecki uważa, że na tę chwilę można zakładać, iż w Polsce może zostać nawet 70 proc. uchodźców z Ukrainy, czyli ponad milion osób. Twierdzi zarazem, że Polska już dzisiaj nie dopłaca do tej grupy, bo Ukraińcy pracują, płacą podatki i „zostawiają w polskiej gospodarce swoje pieniądze”.

W wywiadzie dla portalu Interia.pl premier Mateusz Morawiecki pytany był m.in. o to, czy budżet państwa polskiego jest gotowy na utrzymanie obecnych wydatków, związanych np. z darmową opieką zdrowotną dla uchodźców z Ukrainy oraz świadczeniami 500+. Przywołano tu krytyczne opinie na temat polityki rządu w tym zakresie, według których „dosypując pieniędzy na wsparcie uchodźców pogłębiamy inflację”.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

375.18 PLN    (1.7%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Nie zgadzam się z tym, bo nie jesteśmy we wsparciu Ukrainy odosobnieni. Unia już niedługo przeznaczy istotne środki dla państw, które biorą na siebie ten ciężar” – zapewnił premier. Twierdził zarazem,że jeśli chodzi o wydatki, to „Polska już dzisiaj nie dopłaca do grupy uchodźców, która do nas przybyła”.

 

„Oni także rozpoczęli już pracę, płacą podatki, ZUS i zostawiają w polskiej gospodarce swoje pieniądze” – powiedział Morawiecki. Pytany, o jakiej liczbie osób mowa, odparł, że na pełny lub częściowy etat pracuje już kilkaset tysięcy uchodźców z Ukrainy. „Oni robią również zakupy w naszych sklepach, płacąc podatek VAT. Uchodźcy, często kobiety i dzieci, znaleźli w Polsce namiastkę normalnego życia. I dlatego ta zależność jest dwustronna”.

Szefa rządu zapytano też o to, ilu Ukraińców, według szacunków rządu, może pozostać w Polsce po zakończeniu wojny.

„Na tę chwilę można zakładać, że możliwy pułap to 70 proc. z przybyłych osób” – odpowiedział Morawiecki. Dodał, że choć większość Ukraińców deklaruje chęć powrotu po wojnie do swojego kraju, to trzeba być realistami, bo niektórzy z nich nie mają dokąd wracać, z powodu zniszczeń wojennych.

Morawiecki przyznał też, że USA nie chcą dostarczyć Ukraińcom artylerii dalekiego zasięgu oraz systemów rakietowych HIMARS, bez których nie będą oni w stanie przejść do kontrataku. „To prawda, dlatego apelujemy do amerykańskich sojuszników i NATO, aby nie żałowali sił i środków, bo za naszą wschodnią granica Ukraina walczy nie tylko o swoją suwerenność, ale również całej Europy i cywilizowanego świata”.

Premier dodał, że „bez dostaw broni na Ukrainę, Rosja może osiągnąć przewagę, a to będzie oznaczało upadek Ukrainy i porażkę całej demokratycznej Europy”. Jego zdaniem, wówczas mielibyśmy do czynienia z sytuacją, gdy wojska rosyjskie stacjonowałyby wzdłuż granic z Polską, Słowacją, Węgrami i Rumunią. „Do takiego scenariusza nie można dopuścić. To byłaby destabilizacja architektury bezpieczeństwa i gospodarki nie tylko Polski, ale całego regionu” – podkreślił Mateusz Morawiecki.

Przypomnijmy, że premier Mateusz Morawiecki ocenił w poniedziałek, że uchodźcy z Ukrainy nie tylko nie przynoszą strat ekonomicznych, lecz nawet „pracują dla Polski”. Wyraził opinię, że tematyka związana z uchodźcami jest czasem „niepotrzebnie podkręcana” przez „partie skrajnie prawicowe”.

Jak pisaliśmy, badanie socjologiczne pracowni ARC Rynek i Opinia wykazało, że 27% dorosłych ukraińskich uchodźców deklaruje pozostanie w Polsce nawet po zakończeniu wojny na Ukrainie. Może to być około pół miliona osób. Odsetek ten jest najwyższy wśród Ukraińców w najmłodszej grupie wiekowej (30%) oraz wśród osób pracujących (również 30%). Jednocześnie, do tej pory zdecydowana większość ukraińskich uchodźców (83%) nie podjęła w Polsce pracy. Może się to zmienić, ponieważ 54% deklaruje chęć jej podjęcia. 78% tych, którzy nie znają polskiego, ma zamiar uczyć się go (choćby samodzielnie), lub już się go uczy.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl
 

Według raportu dotyczącego uchodźców z Ukrainy zaprezentowanego pod koniec kwietnia na Europejskim Kongresie Ekonomicznym w Katowicach przed wojną w Polsce było ok. 1,5 mln Ukraińców. Migracja wojenna spowodowała, że liczba osób mieszkających w Polsce sięgnęła 41,5 mln. Z raportu wynika, że aktualnie w Polsce mieszka prawie 3,2 mln obywateli Ukrainy, z czego 2,2 mln w największych aglomeracjach miejskich. Według stanu na 1 kwietnia br., w Polsce przebywało około 1,7 mln ukraińskich uchodźców, natomiast według raportu Ośrodka Badań nad Migracjami z końca kwietnia, liczbę uchodźców oszacowano na 1,4-1,55 mln. Szef KPRM Michał Dworczyk 25 kwietnia br. twierdził, że „opierając się na danych z logowań z telefonów komórkowych do polskiej sieci z ukraińskich telefonów, możemy powiedzieć, że mamy między 1,5 a 2 mln wojennych uchodźców w Polsce”.

Interia.pl / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz