Premier Kanady Justin Trudeau po rozmowach z prezydentem Ukrainy Petrem Poroszenką oświadczył, że pracuje nad prawem które pozwoli na eksport broni na Ukrainę.

Prawodawstwo o którym mówił Trudeau to Automatic Firearms Country Control List, lista, która reguluje sprzedaż kanadyjskiej broni – tłumaczyła dzisiaj ukraińska państwowa agencja informacyjna Ukrinform. Kanadyjski premier rozmawiał o tej kwestii z prezydentem Ukrainy Peterem Proszenką, który przebywał z wizytą w Toronto.



Czynimy postępy w tej dziedzinie. Istnieje proces, który przewiduje spełnienie serii kryteriów, ale pracujemy nad tym – miał twierdzić premier Trudeau, którego cytuje Ukrinform.

ZOBACZ TAKŻE: Kanada zezwoli na sprzedaż uzbrojenia na Ukrainę

Obecnie na kanadyjskiej liście krajów, do których kraj ten może wysyłać broń, znajduje się 35 państw, w tym m.in. Rosja. Nie ma tam jednak Ukrainy – podała agencja informacyjna.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

O wciągnięciu Ukrainy na Automatic Firearms Country Control List mieli rozmawiać na początku kwietnia ministrowie obrony Kanady i Ukrainy, Harjit Sajjan i Stepan Połtorak.

W marcu Kanada wydłużyła o kolejne dwa lata misję szkoleniową na Ukrainie. W jej ramach 200 kanadyjskich instruktorów przeprowadzają szkolenia ukraińskich wojskowych. Kanadyjczycy szkolą Ukraińców od 2015 roku, przebywając na poligonie w Jaworowie w obwodzie lwowskim. Uczą Ukraińców m.in. języka angielskiego.

Kresy.pl / radiomaryja.pl

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz