Bułgarski premier Kirił Petkow tłumaczy, że jego kraj jest zbyt uzależniony od rosyjskich surowców, zaś wstrzymanie dostaw ropy z Rosji oznaczałyby dla Bułgarii poważne problemy.

We wtorek premier Bułgarii Kirił Petkow powiedział na forum bułgarskiego parlamentu, że jego rząd nie poprze sankcji przeciw Rosji, jeśli będą one zagrażały bułgarskim interesom.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

2804.49 PLN    (12.74%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Rozważamy każdą sankcję oddzielnie. Pewnych decyzji nie możemy poprzeć, ponieważ wstrzymanie dostaw ropy z Rosji oznacza dla nas poważne problemy” – tłumaczył. Sprecyzował, że chodzi o import ropy i gazu.

 

Bułgaria poparłaby każde działania na rzecz Ukrainy, ponieważ jesteśmy przeciw wojnie, ale nie możemy poprzeć sankcji dotyczących importu ropy i gazu” – powiedział premier Bułgarii. „Na razie nie mamy innego wyjścia, ponieważ jesteśmy zbyt uzależnieni od rosyjskich surowców”.

Petkow dodał, że jeśli Unia Europejska takie sankcje przyjmie, to Bułgaria poprosi o ustanowienie dla niej wyjątku. Zaznaczył przy tym, że jego kraj angażuje się w pomoc humanitarną względem Ukrainy. Powiedział, że do poniedziałku włącznie Bułgaria przyjęła około 35 tys. ukraińskich uchodźców, zapewniając im miejsca pobytu zarówno na granicy, a także w Warnie i Burgas. Utworzono tam specjalne punkty, w których uchodźcy mogą składać wnioski o stały pobyt. Ponadto, powstała też specjalna platforma pomagająca uchodźcom z Ukrainy znaleźć im pracę.

Wicepremier i minister gospodarki Kornelia Ninowa zapewniła z kolei, że Bułgaria nie eksportowała broni dla Ukrainy.

Jak pisaliśmy, prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden ogłosił we wtorek zakaz importu rosyjskiej ropy naftowej i gazu ziemnego do USA. Decyzja ta ma na celu uderzenie w rosyjską ekonomię uzależnioną od wpływów z eksportu węglowodorów. Embargo nałożono w związku z rosyjską inwazją na Ukrainę. Biden przyznał, że zdaje sobie sprawę, iż niektóre państwa europejskie nie będą w stanie dołączyć do embarga. Jak zauważa agencja AP, USA importują z Rosji stosunkowo niewielką ilość paliw, w przeciwieństwie do Europy.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Na krótko przed wystąpieniem Bidena Wielka Brytania ogłosiła, że do końca 2022 roku zrezygnuje z importu rosyjskiej ropy i gazu. W poniedziałek kanclerz Niemiec Olaf Scholz zapowiedział, że jego kraj, który jest największym konsumentem rosyjskiej energii w Europie, nie planuje przyłączenia się do żadnego embarga. Z kolei wiceszef Komisji Europejskiej Frans Timmermans powiedział we wtorek, że Unia Europejska zamierza do końca tego roku zmniejszyć zapotrzebowanie na gaz ziemny z Rosji o dwie trzecie.

Czytaj także: Shell rozpoczyna wycofywanie się z Rosji. Koniec z zakupami rosyjskiej ropy

businessinsider.com.pl / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz